Witam Cię na moim blogu ! Jesteś tutaj pierwszy raz ? To dobrze trafiłeś/aś. 

Pozwól, że się przedstawię.

 

Witamy wszystkich.  Tych, którzy zawitali tutaj z przypadku, szukając informacji w Internecie, tych którzy odwiedzają mój blog od czasu do czasu, z czystej ciekawości oraz witam być może stałych bywalców jeśli uznacie, że moje wpisy mogą Wam się do czegoś przydać, na co liczę. 😉
Nazywam się Edyta Mikoś. Szukałam pasji w życiu, której mogłabym się poświęcić. Potrzebowałam sposobu, aby uwolnić się od szarej i przytłaczającej codzienności i zapomnieć o pracy. Nie lubię monotonii i siedzenia w jednym miejscu. Kocham podróżować. Każde nowo odwiedzone miejsce, jest dla mnie jak natchnienie i cenne doświadczenie oraz chwila do refleksji nad swoim życiem. W góry pcha mnie ciekawość i chęć doznania kolejnych wrażeń. Dopiero będą na szczycie, człowiek zdaje sobie sprawę z tego, jak piękny jest otaczający go świat. Wszystkie przyziemne sprawy stają się nie istotne i błahe. Odkąd zaczęłam chodzić po górach, wiem, że trzeba czerpać z życia całymi garściami i korzystać z niego, ile tylko się da. Zobaczyć w życiu jak najwięcej.
Planuję ze szczegółami każdą naszą wyprawę. Podczas nich fotografuję i filmuję, przez co pozostaję zawsze w tyle. Po powrocie tworzę relacje. Gdzieś tam w głębi czai się we mnie taka pisarska dusza. Na szczytach mogłabym siedzieć godzinami i podziwiać widoki. Nie spieszy mi się na niziny.
Pakowanie przed wyjazdem, rozpakowywanie po i czyszczenie obuwia to również moja działka ;P Nie, to nie za karę jeśli ktoś chce spytać – po prostu to lubię :). Lubię mieć wszystko poukładane po swojemu.
Uwielbiam testować sprzęty outdoorowe i przywiązuję ogromną wagę do bezpieczeństwa na szlaku.
Z natury jestem nerwusem i mam wybuchową osobowość, choć trzeba mnie nieźle wkurzyć żeby tego doświadczyć ;).
Skąd taka nazwa bloga ? „Pod szczytem” ?  Bo pod nim, to co w dole, wydaje się małe i błahe. To co przed nami z kolei, często może wydawać się nie do zdobycia. Ale to tylko pozory. Stając pod szczytem czuję rozpierającą mnie radość,którą chcę Was zarazić, ulgę i spokój, którą chcę się z Wami podzielić i nieziemską satysfakcję, której nie da się opisać, kiedy pokonuję te ostatnie metry, a którą każdy z Was, powinien poczuć na własnej skórze. Przez nazwę bloga chciałam w dwóch słowach zamknąć myśl Jerzego Kukuczki :

„Wreszcie najwspanialszy moment w każdej wspinaczce. Chwila, kiedy od szczytu dzieli mnie już tylko kilka kroków, kiedy wiem, że już nic nie stanie mi na przeszkodzie, kiedy wiem, że zwyciężyłem…Zwyciężyłem nie górę czy pogodę, lecz przede wszystkim siebie, swoją słabość i swój strach. Kiedy mogę już podziękować górze, że i tym razem była dla mnie łaskawa. Tych chwil nie oddam nikomu za żadne skarby i jeżeli muszę w drodze do szczytu pokonywać przeszkody i ocierać się o nigdy nie określoną granicę między kalkulowanym ryzykiem a ryzykanctwem, to trudno, zgadzam się. Zgadzam się na walkę ze wszystkimi niebezpieczeństwami, które na mnie czyhają. Zgadzam się na wiatry, które tygodniami biją w ściany namiotów i doprowadzają do granicy szaleństwa. Zgadzam się na drogi prowadzone na granicy wytrzymałości. Zgadzam się na walkę. Nagroda, którą otrzymuje za te trudy, jest niebotycznie wielka. Jest nią radość życia.” 

Moja przygoda z górami rozpoczęła się w 2014 roku. To wtedy pierwszy raz pojechałam na górski trekking w Bieszczady. To stamtąd powstał pierwszy post i zrodził się pomysł pisania bloga. Od pierwszego wejrzenia zakochałam się w tej soczystej zieleni, szumie traw, śpiewie ptaków, ciszy i spokoju.
Postanowiłam uporządkować zdjęcia i wyprawy właśnie poprzez blog, a równocześnie podzielić się z pozostałymi początkującymi (w temacie trekkingu górskiego) doświadczeniami i radami (których ciągle przybywa) opierając się tylko i wyłącznie na własnych sukcesach i porażkach. Aktualnie prawie na pamięć znam mapę Tatr, ciągle planując kolejne wycieczki.
Realizuję  Projekt Tatrzańskie Dwutysięczniki,  Projekt Turystyczna Korona Tatr,  zaczynam zabawę w Koronę Gór Polski i zdobywam kolejne stopnie odznaki GOT PTTK. Rok 2018 to również realizacja projektu „100 szczytów na 100-lecie Niepodległości”. Przede mną dwa ambitne projekty: Wielka Korona Tatr oraz Korona Europy.

Wszystkie zdjęcia na blogu są mojego autorstwa, a teksty moimi osobistymi przemyśleniami. Szanuję zdanie innych i wiem, że ile osób tyle opinii oraz to, że czasami można mieć odmienne zdanie niż to, które ja prezentuję. Nie biorę odpowiedzialności, za postępowanie osób, które czytają mój blog i opierają się na moich wpisach. W górach trzeba bowiem zawsze kierować się własnym doświadczeniem i zdrowym rozsądkiem.

Co jest moim marzeniem ? Może nie najwyższa góra Świata, bo nie sądzę żebym była w stanie na niej stanąć. Chociaż ? Kto wie ? A może jednak ? Z pewnością chciałabym znaleźć granicę swoich możliwości pod względem wysokości.

„Ze szczytu można dojrzeć jak wszystko jest małe. Tutaj nasze zwycięstwa i smutki przestają być ważne. To co zdobyliśmy i co straciliśmy zostaje w dole. Ze szczytu góry widzisz jak wielki jest świat i jak szeroki horyzont.  Nikomu nie wolno drżeć przed nieznanym, gdyż każdy jest w stanie zdobyć to,  czego mu potrzeba i to, czego pragnie”.
 
 Paulo Coelho