100 szczytów na 100-lecie niepodległości, Tatry Polskie, Tatry Wysokie

TATRY WYSOKIE: Z Doliny Pięciu Stawów przez Świstówkę Roztocką nad Morskie Oko

Tego czerwcowego dnia udaliśmy się do Doliny Pięciu Stawów skąd weszliśmy na pobliski Kozi Wierch. To był tak naprawdę nasz główny cel. Do relacji z wejścia na ten dwutysięcznik (części I) zapraszam Was TUTAJ.

Po mozolnym zejściu z Koziego Wierchu i odpoczynku w schronisku, ruszamy niebieskim szlakiem nad Morskie Oko, skąd zejdziemy na parking w Palenicy Białczańskiej.

Szlak przez Świstówkę Roztocką słynie z niezwykłych widoków na Dolinę Pięciu Stawów.  Postanowiliśmy razem ze znajomymi wydłużyć trasę i sprawdzić to osobiście.

Niebieski szlak w niespełna dwie godziny zaprowadzi nas do kolejnego celu. Wychodząc ze Schroniska w Dolinie Pięciu Stawów idziemy za niebieskimi oznaczeniami wzdłuż Przedniego Stawu.

Wzdłuż Przedniego Stawu
Przedni Staw Polski

Przechodzimy przez kilka skalnych rumowisk. Początek nie sprawia nam większych problemów. Im dalej, tym szlak mocniej pnie się pod górę. Jesteśmy tego dnia już dosyć mocno zmęczeni, co daje się odczuć w nogach. Pech chciał, że natrafiliśmy na wycieczkę z przewodnikiem ludzi w różnym wieku. Widać było, że chyba to ich pierwszy raz w Tatrach, ponieważ ich ochy i achy nie znały granic. Mijaliśmy się wzajemnie na szlaku, aż do samej Świstowej Czuby i słychać było tylko teksty:

  • O matko, tak wysoko jeszcze nie byłem,
  • O jacie… widzicie to przed nami… !  – (mowa o podejściu pod górę)
  • Gdzie Pan nas zabrał ? … To chyba nie był dobry pomysł…
  • A co to jest ? – pytanie dot, leżących na szlaku kamieni
  • I tym podobne 🙂

Pomyślałam wówczas – „Dobrze, że nie wiecie gdzie my byliśmy półtorej godziny temu…” 😛

Po kamiennym szlaku przed siebie… widać część osób z mijanej wycieczki
Kasia i Wojtek na szlaku

Po lewej stronie, nabierając wysokości podziwiać możemy spadający Wodospad Siklawa. Naprawdę robi wrażenie.

Wodospad Siklawa

Obok schroniska w Dolinie Pięciu Stawów zaczęło lekko mżyć. Na szczęście wyszliśmy z tego na sucho. Do pełni szczęścia zabrakło nam tego dnia jedynie słońca, w blasku którego widoki roztaczające się za naszymi plecami byłyby z pewnością jeszcze piękniejsze. Ale i tak nie mieliśmy na co narzekać. Szlak nie daje nam odpocząć. Idziemy wciąż mocno pod górę.

Cały czas mocno pod górę
I jeszcze mocniej pod górę po kamiennych stopniach

Ta dam ! I takie właśnie cudne widoki roztaczać się będą za Waszymi plecami podczas wędrówki z Doliny Pięciu Stawów do Morskiego Oka. No chyba, że obierzecie odwrotny kierunek marszu. Wówczas będziecie mieć je ciągle przed oczyma. Im wyżej tym piękniej. Odwracam się co chwilę, żeby pstryknąć kolejne zdjęcie. Nie wiem ile ich zrobiłam, ale w każdym razie było ich dużo. Poniżej kilka ujęć z różnych wysokości . Docieramy do Świstowej Kopy – najwyższego punktu na trasie i wzniesienia w grani Opalonego Wierchu.

Panorama z Kozim Wierchem po prawej stronie skąd idziemy
Zdjęcie w najlepszym punkcie widokowym – Świstowa Kopa

Po nacieszeniu oczu widokami pora schodzić. Niestety. Rozpoczynamy zejście kamiennym szlakiem, starając się dostrzec w oddali zasłonięte przez chmury szczyty Tatr Bielskich.

Nasz dalszy kierunek marszu – za niebieskimi znakami

Po około pół godziny od chwili kiedy zaczęliśmy schodzić, docieramy do świetnego, kolejnego punktu widokowego – Kępy (1683 m n.p.m.). Tym razem podziwiamy z góry Morskie Oko, nad nim Czarny Staw pod Rysami oraz Rysy i otaczające je szczyty m.in. Żabi Szczyt, Niżne Rysy, Mięguszowieckie szczyty czy Żabi Koń.

Od lewej ja, Kasia i Wojtek – Kępa 1683 m n.p.m. i świetna panorama na Morskie Oko i Rysy

Mimo, że z tego miejsca Morskie Oko wydaje się być na wyciągnięcie ręki, czeka Was jeszcze dosyć długa wędrówka. Moje stopy zaczynały już odmawiać posłuszeństwa. Weszliśmy w las. Widoków więc brak, zrobiło się nudno i uciążliwie, a szlak wcale nie jest łagodny. Wręcz przeciwnie cały czas sukcesywnie prowadzi nas mocno w dół po dużych kamieniach. Pokonujemy jeden skalny odcinek, podcięty urwiskiem, który zaprezentowałam na poniższym zdjęciu, a który może sprawić niewielkie trudności. Do Morskiego Oka schodzimy jeszcze dobrą godzinę, a może i dłużej. Straciłam tego dnia rachubę czasu.

Najtrudniejszy fragment niebieskiego szlaku
Przez las

W końcu zmęczeni, ale szczęśliwi docieramy nad Morskie Oko. Turystów jak zwykle nie brakuje. Przybijamy w schronisku pieczątki i odpoczywamy chwilę podziwiając bliskość tatrzańskich szczytów.

Schronisko PTTK Morskie Oko
Morskie Oko i szczyty Tatr Wysokich zasłonięte przez niskie chmury

Na koniec wisienka na torcie – czyli 9 km asfaltem żeby się dobić na koniec i jesteśmy w samochodzie (Jak ja kocham ten odcinek…).

Warto mieć w plecaku

Polecam Wam Panoramy dla Łowców Krajobrazów od Agencji Wydawniczej WIT. Panoramy z 39 szczytów Tatr Polskich, w tym z Kępy oraz z otoczenia Morskiego Oka, znajdziecie w jednej małej, podłużnej i bardzo poręcznej książeczce (23 x 11 cm), którą możecie włożyć nawet do najmniejszej kieszonki plecaka. Dzięki niej łatwo określicie co widać ze szczytu. Niezwykle przydatna rzecz za 10 zł, którą zawsze przy sobie w górach.

KUPISZ JĄ  TUTAJ

W domu warto mieć z kolei Album od tego samego wydawnictwa „Tatry w panoramach”.  Rewelacyjne wydanie w twardej oprawie formatu A4 o wymiarach 29,7 x  21 cm. Każda panorama w nasyconych kolorach i szczegółowo opisana. Na szlak raczej nie polecamy, gdyż troszkę waży, ale do domowego studiowania topografii naprawdę polecamy !.

KUPISZ TUTAJ

Jeśli Wam się podobało, zapraszamy to polubienia naszej strony na Facebook, aby być na bieżąco oraz do subskrypcji strony.

Punktacja do książeczki GOT z całej trasy (łącznie z wejściem na Kozi Wierch)

Do zobaczenia na szlaku,

Edyta

You may also like...

1 Comment

  1. Ciekawy opis i piękne zdjęcia zachęcające do wędrówki, ale proszę poprawcie opis przy zdjęciu wodospadu, bo to jest chyba Buczynowa Siklawa albo coś innego w pobliżu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *