Tatry Bielskie

TATRY BIELSKIE: Spacer do Chaty Plesnivec i zwiedzanie Jaskini Bielskiej

Tym razem zabieram Was w Tatry Bielskie. No tak, dobrze myślicie… tu mnie jeszcze nie było, ale kiedyś musi być ten pierwszy raz, czyż nie ?

Sierpień. Ostatni dzień tygodniowego pobytu w Tatrach, a dokładnie w Małym Cichym. W sobotni wieczór nasunęło się pytanie – „Gdzie idziemy jutro ?”. W niedzielę trzeba było niestety wrócić do domu. Po wycieczce na Rysy od strony słowackiej miałam ochotę na spokojny, lekki szlak i trekkingowy odpoczynek. O ile trekking górski można nazwać odpoczynkiem :P. Za cel postawiłam sobie rekreacyjne, krótkie odwiedzenie jedynego schroniska tatrzańskiego, które położone jest na zboczach Tatr Bielskich. Mowa o Chacie Plesnivec, a po polsku Schronisku pod Szarotką. Na deser pozostawiłam sobie zwiedzanie Jaskini Bielskiej (słow. Belianska jaskyňa). Jest niesamowita ! Byliśmy nią zauroczeni ! Ale po kolei.

 

Tatranská Kotlina (parking)  –  Tatranská Kotlina, Čarda

0,7 km      10 min

Samochodem jedziemy do miejscowości Tatranská Kotlina. Zostawiamy nasz pojazd na przydrożnym, dużym parkingu przy początku szlaku do Jaskini Bielskiej, którą odwiedzimy na koniec dzisiejszego dnia. Stąd w ciągu 10 minut, chodnikiem, wzdłuż drogi idziemy szlakiem żółtym do kolejnego parkingu (tu również możecie zostawić samochód) –  Tatranská Kotlina, Čarda. Swój bieg rozpoczyna tu szlak zielony i niebieski.

Parking – Tatrzańska Kotlina
Przed siebie żółtym szlakiem
Przy drodze mijamy oznaczenie wskazujące, że do schroniska mamy półtorej godziny wędrówki zielonym szlakiem

Tatranská Kotlina, Čarda –    Šumivý prameň –    Chata Plesnivec

4,9 km      2:30 h

Wchodzimy na szlak zielony i niebieski, które prowadzą nas 45 minut, aż do rozdroża szlaków Razcestie pri sumivom prameni, na wysokość 935 m n.p.m. Pierwsze metry pokonujemy asfaltową drogą. Następnie za znakami skręcamy w lewo. Wygodna ścieżka prowadzi nas teraz w otoczeniu lasu. Nie napotkacie żadnych trudności. Idziemy cały czas lekko pod górę, zdobywając wysokość.

Skręcamy w lewo
Wygodną ścieżką przed siebie
Na rozdrożu szlaków

Na rozdrożu obieramy szlak zielony. Wchodzimy głębiej w las. Podejście mimo iż nie zawiera trudności technicznych, jest nieco męczące. Do tego niestety brak widoków. Ścieżka przypomina mi nieco beskidzkie szlaki. Dopiero przed samym schroniskiem otwierają się przed nami pierwsze panoramy, a zarazem ostatnie tego dnia.

Zielonym szlakiem zakosami przez las
Jesień w górach się zaczyna…

Pierwsze panoramy na szlaku

I jest..

I jest. Po dosyć nudnym podejściu przez las, naszym oczom ukazuje się duże, drewniane schronisko w malowniczym otoczeniu. Muszę przyznać, że jest to świetne miejsce dla osób, które chciałyby się wyciszyć, a nawet pobyć w samotności (?). Dokładnie tak. Pod samym schroniskiem i na szlaku do niego minęliśmy dosłownie kilka osób. Można wsłuchiwać się w leśne odgłosy, szum drzew i śpiew ptaków i przenieść w swojej równoległej rzeczywistości. Tak. Właśnie tego doświadczam, wędrując po takich szlakach. Pustki na szlakach = całkowity relaks i wyciszenie.

Panorama spod schroniska

Chata Plesnivec to po polsku Schronisko pod Szarotką.  Jest to jedyne schronisko w Tatrach Bielskich, a dokładnie usytuowane na ich zboczach, na wysokości 1290 m n.p.m.  pod Bujaczym Wierchem. Leży na końcu Doliny Siedmiu Źródeł. Początki schroniska datujemy na rok 1932. Początkowo był to prywatny dom niejakiego Tibora Grescha. Kolejno do roku 1955, po zakończeniu II wojny Światowej, budynek pełnił rolę schroniska. Następnie znajdowała się tu stacja badawcza (od 1953 r.) będąca własnością TANAP-u. Dopiero od roku 1997 r. obiekt znów pełni rolę schroniska, po przekazaniu „w ręce” miasta Biała Spiska.

Koszt noclegu od osoby dorosłej za dobę to aktualnie 15 euro. W przypadku dłuższego pobytu 13 euro, a z własnym śpiworem 12 euro. Dzieci do lat 6 nocują za darmo, a te do 12 roku życia podlegają 50 % zniżce. Wszelkie szczegóły znajdziecie na stronie internetowej schroniska tutaj. 

Wchodzimy do środka. Jest tu bardzo klimatycznie i przytulnie. Wcinamy grochówkę za 3 euro, przybijamy pieczątkę do książeczki Tatrzańskie Schroniska i po kilkunastominutowym pobycie w tym miejscu zaczynamy schodzić.

Przy wejściu do schroniska
Prawda, że przytulnie ? Mała, klimatyczna jadalnia
Kolejna pieczątka do kompletu
A może komuś koszulkę na pamiątkę ? 🙂

Chata Plesnivec  –  Čierna voda

2,9 km        1:10 h

Na drogę powrotną wybraliśmy szlak żółty, który przebiega przez Czarną Dolinę Rakuską. Jeżeli jest możliwość zejścia na parking innym wariantem, to zwykle z niego korzystamy. I napiszę Wam, że bardzo dobrze zrobiliśmy. Dlaczego ? Szlak żółty jest o wiele bardziej odprężający. A to za sprawą płynącego potoku, którego szum towarzyszy nam podczas całego zejścia (jak i sam potok oczywiście), aż do rozdroża. Podczas zejścia mijamy spadające kaskadami siedem źródeł. Niesamowity widok. Początek szlaku biegnie mocno w dół, a tym samym dosyć szybko tracimy wysokość.

 

Wchodzimy na żółty szlak i ruszamy w dół
Ostatnie spojrzenie na schroniska. Prawda, że jest malowniczo położone ?
Za żółtymi oznaczeniami
Spadające kaskadami siedem źródeł (słow. sedem pramenov)
Wojtek testuje w dalszym ciągu buty Chiruca Yucatan Pro GTX
Wzdłuż płynącego potoku

Čierna voda – Šumivý prameň – Tatranská Kotlina, Čarda

 

2,1 km       45 min

Schodzimy do rozdroża szlaków. Za niebieskimi znakami w ciągu 45 minut docieramy tą samą wygodną ścieżką, którą rankiem tu dotarliśmy do parkingu w Tatrzańskiej Kotlinie i skrzyżowania ze szlakiem żółtym.

Ponownie na rozdrożu szlaków
W stronę parkingu

Tatranská Kotlina, Čarda – Belianska jaskyňa – Tatranská Kotlina

2,5 km         1:10 min

Wracamy do samochodu. Stąd udajemy się do atrakcji, która zakończy nasz urlop – Jaskini Bielskiej. Nie jest lekko. Szlak żółty prowadzi wprawdzie łatwą ścieżką, lecz dosyć stromo pod górę około pół godziny. Zanim zaczniecie samo zwiedzanie musicie się trochę pomęczyć. Wysiłek się jednak bardzo Wam opłaci. Uwierzcie :).

Plan jaskini i kilka informacji
Do jaskini

Jaskinię zwiedzać można w określonych godzinach. Wejścia odbywają się o 9:30, 11:00, 12:30 i 14:00. My fartem zdążyliśmy na ostatnie. Jednym słowem poszczęściło się nam, gdyż nie sprawdzałam wcześniej w jakich godzinach można ją odwiedzić.

Jest to jedna z najczęściej wybieranych do odwiedzenia jaskiń na Słowacji. Nie sposób nie przyznać, że jej wnętrze jest bardzo „bogate”. Stalaktyty, stalagmity i stalagnaty w przeróżnych kształtach i o różnych nazwach wypełniają maksymalnie jej wnętrze. Naciekowe wodospady i liczne jeziorka robią niesamowite wrażenie.

Zwiedzanie odbywa się z przewodnikiem i trwa 70 minut, podczas którego do pokonania jest aż 866 schodków i 125 metrów przewyższenia. Dla turystów udostępniona jest 1370 metrowa trasa. Ubierzcie się ciepło, bowiem średnia temperatura wewnątrz (niezależnie od pory roku) to 5-6 stopni Celsjusza. Tego dnia było dosyć ciepło. Wchodząc do środka czułam się jakbym wchodziła do lodówki. Wychodząc z kolei – jakbym weszła do sauny.

Jak dotąd w Jaskini Bielskiej spotkano aż 8 gatunków nietoperzy z 30 jakie żyją na Słowacji.

Koszt zwiedzania (bilet normalny) to 8 euro. W przypadku studentów jest to koszt 7 euro, a dzieci od 6 do 15 roku życia i osoby niepełnosprawne uiszczają opłatę 4 euro. Za możliwość fotografowania i filmowania musicie dodatkowo zapłacić 10 euro ! O zgrozo ! Cena jest wręcz zaporowa. Po uiszczeniu opłaty w kasie otrzymacie zieloną nalepkę, którą należy umieścić na swoim sprzęcie (kamerze, smartfonie, aparacie itp.).

Podczas zwiedzania przechodzimy kolejno przez 6 punktów:

  • Komnatę wejściową
  • Komorę Wysoką (28 metrową)
  • Salę Palmową z Lustrzanym Jeziorkiem
  • Komorę Zbójecką
  • Komorę Wielką
  • Salę Koncertową

W każdym punkcie słuchamy nagrania w języku polskim, z którego dowiadujemy się o tym skąd wywodzi się nazwa każdej z komnat/komór/sal oraz słuchamy opowieści o wnętrzu jaskini i mijanych naciekach skalnych. Wiążą się z nimi bardzo ciekawe historie. Szczegółów nie będę zdradzała, bo nie byłoby niespodzianki i nie mieli byście po co się tam wybrać ;).

Broszura turystyczna z kilkoma zdjęciami z jej wnętrza do pobrania  TUTAJ.

Zdjęcia z wnętrza jaskini możecie zobaczyć na stronie Zarządu Jaskiń Słowackich TUTAJ.

Po zwiedzaniu wracamy na parking i (niestety) jedziemy do domu. Przed nami kolejne 4 godziny w samochodzie.

Do zobaczenia Słowacjo !

 

PUNKTACJA GOT

Wędrowaliśmy w butach marki Chiruca – sponsora projektu

„100 szczytów na 100-lecie niepodległości”.

 

Do zobaczenia na szlaku,

Edyta/Pod szczytem