Pogórze Ciężkowickie, Relacje

Skamieniałe miasto – rezerwat przyrody nieożywionej

Dziś chciałabym zabrać Was i zaprosić do odwiedzenia rezerwatu przyrody nieożywionej w województwie małopolskim jakim jest Skamieniałe Miasto leżące na prawym brzegu rzeki Białka w Pogórzu Ciężkowickim na niebieskim szlaku turystycznym(około 1 kilometra od centrum Ciężkowic).
Rezerwat jest największą atrakcją Ciężkowicko – Rożnowskiego Parku Krajobrazowego. Być może dlatego, że leży właśnie przy głównej drodze i zwraca uwagę przejeżdżających tędy turystów.
Do rezerwatu dojedziecie drogą wojewódzką nr 981 na trasie Tarnów-Tuchów-Gromnik-Ciężkowice-Grybów-Krynica Zdrój-Muszyna.

Droga omija centrum miasta (Ciężkowice) dzięki czemu od razu dojeżdżamy do dwóch dosyć obszernych i co ważne bezpłatnych parkingów po obu stronach drogi, nad którymi znajduje się charakterystyczny mostek stanowiący przejście z jednej strony rezerwatu na drugą (nad drogą).Rezerwat zajmuje powierzchnię około 15 ha i jest w całości zalesiony. Znajdują się w nim charakterystyczne skały zbudowane z piaskowca ciężkowickiego przypominające swoim kształtem postaci ludzkie bądź zwierzęce przez co nadano im charakterystyczne nazwy. Z każdą z tych skał związana jest jakaś legenda wyjaśniająca ich pochodzenie. Miejsce to w dawnych czasach było uważane za tajemnicze i wierzono w zamieszkujące na tym terenie złe moce.

 Przy jednym z parkingów znajduje się budynek, w którym mieści się mały bar gdzie możecie wrzucić coś na ruszt oraz skorzystać z WC, a zaraz obok niego główna drewniana brama wejściowa do rezerwatu. Stamtąd możecie również przejść mostkiem na drugą stronę do skały zwanej Ratuszem gdzie znajduje się punkt widokowy na dolinę rzeki Białej.

Ze skałą Ratusz widoczną na zdjęciu poniżej wiąże się legenda. Mówi ona, że Rajcy miasta nie troszczyli się o losy grodu przeznaczając czas na zabawy, pijaństwa i swawole. Siedziba Rajców (urząd) została zamieniona w skałę gdzie umierali w cierpieniu, nie będąc w stanie zaczerpnąć wody z przepływającej obok rzeki aby ugasić pragnienie. Legenda głosi, że Rajcy powrócą do świata żywych wówczas, gdy rzeka Biała dosięgnie szczeliny znajdującej się na wierzchołku skały.

Skała „RATUSZ”

Zdjęcia z tego miejsca poniżej.

 

 

 

Plan całego rezerwatu przedstawia się następująco:

 

Źródło: http://www.skamienialemiasto.pl/wp-content/uploads/2011/04/skamieniale.jpg

Czas spokojnego przejścia rezerwatu, wraz z odpoczynkiem i zrobieniem zdjęć zajmie wam około trzech do czterech godzin w dwie strony. Przez cały rezerwat wzdłuż poszczególnych formacji skalnych prowadzi niebieski szlak.

Przy parkingu i wejściu do rezerwatu znajduje się oprócz skały Ratusz skała Grunwald. Nazwa pochodzi od wmurowanej w skałę tablicy z okazji 500 – lecia
bitwy pod Grunwaldem ufundowaną w 1910 roku przez Ignacego Paderewskiego. Obok skałki znajdują się dwa drewniane
miecze na pamiątkę 600- letniej rocznicy. Na jednym mieczu widnieje data 1410, natomiast na drugim 2010.

Skała ta nazywana była wcześniej Piekłem a  wg.  legendy  znajdują się w niej bogactwa, które można zobaczyć tylko raz w roku, kiedy
jedna ze szczelin się otwiera. Ten kto chce wówczas owych skarbów dosięgnąć  ginie
zamknięty w skale
. Aż strach się bać 🙂

Skała „GRUNWALD”

Przed wejściem do rezerwatu możecie zobaczyć równie ciekawą skałę zwaną Czarownicą.  
Według legendy jest to kobieta zamieniona w skałę, która złorzeczyła duchownemu jadącemu z Najświętszym Sakramentem do chorego.

 

Po oglądnięciu skał w okolicy parkingu kierujemy się do Skamieniałego Miasta. Przechodzimy przez główną bramę wejściową i idziemy pod górę.  Docieramy do wąwozu harcerzy. Znajdują się tutaj drewniane ławki i stolik oraz miejsce na ognisko. My idziemy dalej nie zatrzymując się.
Po około 5- ciu minutach dochodzimy do dwóch pierwszych skał: Warowni Dolnej (10 m wysokości) i Warowni Górnej (15 m wysokości).
Jak głosi legenda warownie zamieszkiwane były przez rycerzy strzegących wejścia do dawnego miasta.

Warownia Dolna
Warownia Górna

 

 

 

Podążając dalej niebieskim szlakiem już nie tak całkiem lajtowo, bo pod górę najpierw schodkami a później pomiędzy drzewami i korzeniami drzew docieramy do kolejnej skały o dumnej nazwie Orzeł. Przypomina ona siedzącego orła i stąd wzięła się jej nazwa.

Orzeł

Podążamy wciąż pod górę. Kolejną formacją skalną jaką napotykamy jest Grupa Borsuka. Jest to kilka skał o różnych kształtach i wielkościach. Jedną z nich są Pieczarki. Z tą różnicą, że te są ciut większe niż zwykle. Dorodne pieczarzyska ;). Nazwa tak jak w przypadku poprzednich wzięła się od ich kształtów.

Pieczarki

 

 

Nie ma to jak pomiędzy pieczarkami 😉

Napotykamy przeróżne skały i skałki, mniejsze i większe, do wyboru do koloru. Robimy przy nich kilka pamiątkowych zdjęć w pięknym słońcu i pędzimy dalej.

 

 

Docieramy do Piekiełka (kolejnej skałki w Grupie Borsuka). Przypatrzcie się jej dobrze a sami odgadnięcie dlaczego właśnie taka nazwa idealnie pasuje do tego miejsca :).

Na samym szczycie docieramy do skały zwanej Borsukiem. Jej nazwa wywodzi się według legendy od skąpego rycerza, który ukrył tu swoje skarby w jamie (pochodzące z kradzieży). Był tak chciwy, że cały czas  pilnował je jak borsuk leżąc przed jamą aż umarł z głodu i wycieńczenia. 

 

 

Dochodzimy na skraj tego pięknego lasu i wychodzimy z niego podążając łąką. Za moment znów wkraczamy w las a naszym oczom ukazują się około 5-cio metrowe skałki o nazwie Piramidy (od ich kształtu).

 

 

 

 

 

Przechodzimy wąskim przejściem pomiędzy Piramidami i docieramy po chwili do kolejnej skały. Tym razem jest to Pustelnia.

 

Legenda mówi, że mieszkał tutaj pustelnik, któremu jako jedynemu dobremu mieszkańcowi miasta pozwolono odejść z życiem, przed jego zamianą w skały.

Wychodzimy z lasu mijając wiatę pod którą można odpocząć, bądź schronić się w przypadku złej pogody. Idziemy łąką by po chwili znów wkroczyć do lasu.
Po kolejnym niezbyt długim podejściu docieramy do następnej skały – Baszty Paderewskiego, na której umieszczona została pamiątkowa tablica z 1985 r. (rocznica 125 urodzin Ignacego Paderewskiego).

Kolejną skałą jaką napotykamy na niebieskim szlaku jest Cyganka. I wbrew pozorom swoim wyglądem niewiele ma ona z nią wspólnego. Skała nas po prostu cygani ;). Każdy może zobaczyć w niej co innego. Stąd jej nazwa.
A za nią roztaczają się piękne widoki na pogórze ciężkowickie.

 

 

 

Za Cyganką idąc dalej pod górę docieramy do Grzybka. Jest to skała składająca się z w zasadzie z dwóch skał, nieco przysłonięta przez drzewa.

 

 

Przed wyjściem ze Skamieniałego Miasta docieramy do Skałki z krzyżem. Jak sama nazwa sugeruje na jej szczycie umieszczony jest metalowy krzyż. Przy odrobinie szczęścia i braku kolejek można wejść do jej środka i dostać się na szczyt cisną szczeliną ze stopniami wewnątrz (uwaga ! możliwe tylko w przypadku szczupłych osób ;).

Legenda głosi, że stał tutaj kościół, który przegrał z diabłem proboszcz lubiący hazard. Według innych podań przesiadywał tam diabeł zrzucający kamienie na przejeżdżających kupców do czasu postawienia na szczycie krzyża.

 

 

Ruszamy dalej niebieskim szlakiem do drogi asfaltowej. Dochodzimy do parkingu po prawej stronie drogi. Oznakowaną ścieżką schodzimy przez las do Wąwozu Czarownic z Wodospadem. Jest to ukoronowanie całej wycieczki po rezerwacie.

 


Idziemy za drewnianą bramą w dół, przez las a następnie po drewnianych stopniach z poręczą. Do Wąwozu z wodospadem dzieli nas  jakieś 20 minut marszu.

 

 

Wędrówka szczególnie po opadach deszczu może być mało przyjemna, stopnie śliskie a teren błotnisty.

Wąwóz Czarownic liczy około 40 metrów długości i 4 szerokości. Otaczają go strome skalne opadające ściany kilkunastometrowej wysokości. Dno jest śliskie (są tam skały po których płynie woda). Podczas naszej wycieczki wodospad, który znajduje się w głębi wąwozu tworzyła jedynie cienka strużka wody sącząca się z góry. Inaczej wygląda on z pewnością podczas potężnych ulewnych deszczy. Jednak wówczas dojście do wodospadu jest raczej nie możliwe gdy dnem wąwozu płynie strumień wody.
Według legendy w tym miejscu odbywały się sabaty czarownic stąd też wzięła się nazwa „Wąwóz Czarownic”.

 

 

Na parking wracamy tą samą trasą. Dziękujemy, że wędrowaliście z nami :). Wycieczkę szczególnie polecamy podczas weekendowego nudnego popołudnia. Trasa bardzo przyjazna dla rodzin z dziećmi. Do zobaczenia na szlaku !

You may also like...