Spacer z Kuźnic nad Czarny Staw Gąsienicowy

Pogoda tego dnia nie zapowiadała się rozpieszczająca. Na wszystkich prognozach trąbili o opadach deszczu i dużym zachmurzeniu. Był to kolejny sierpniowy dzień, który spędzaliśmy w Zakopanem tego roku. W naszych wstępnych planach nie był on przeznaczony na górskie wędrówki. Po wcześniejszych wyjściach w Tatry przez kilka dni z rzędu moja ciekawość jednak zwyciężyła i pomimo dosyć późnej pobudki, lekkich zakwasów i średniej pogody postanowiliśmy udać się choć w krótką lecz niezwykle urokliwą trasę. Tym razem padło na Halę Gąsienicową i dalej Czarny Staw Gąsienicowy.
Spakowaliśmy deszczowce licząc na to, że być może jednak się nie przydadzą, prowiant, obowiązkowo lustrzankę i w drogę 😀
 
Samochodem pojechaliśmy z Harendy w Zakopanem (gdzie nocowaliśmy) w okolice Kuźnic gdzie rozpoczynała się nasza dzisiejsza wybrana na szybko trasa 🙂
Zacznę od tego,że dotarcie własnym samochodem do Kuźnic i przebicie się przez Zakopane w godzinach przedpołudniowych (około 10:00) zajęło nam chyba z godzinę czasu i tu broń Boże nie przesadzam. Korki i tłok na ulicach w miesiącach wakacyjnych są tak niesamowite, że radzę startować na szlak najpóźniej w godzinach porannych 7-8:00. Później musicie uzbroić się w świętą cierpliwość, której mi chwilowo zaczynało brakować 😛
Ze względu na to, że dosyć późno rozpoczęliśmy naszą wyprawę (około godziny 11:30) trasa szacowana była na około 5 godzin wędrówki w dwie strony a jej długość to nie całe 13 km.
Trasa niezwykle widokowa, w której zakochacie się od pierwszego wejrzenia 🙂

 

Źródło: www.mapa-turystyczna.pl
Źródło: www.mapa-turystyczna.pl
Jadąc do Kuźnic parkujemy samochód na jednym z parkingów, obok ronda Jana Pawła II. Samochodem możemy dojechać jedynie do tego miejsca, gdyż aleja prowadząca od ronda do Kuźnic (pod dolną kolejkę na Kasprowy Wierch) jest zamknięta dla ruchu samochodowego. Zakaz ten nie dotyczy jedynie mikrobusów i taksówek. Busy do Kuźnic odjeżdżają co kilka chwil z ulicy Bronisława Czecha, a koszt to 3 zł za osobę. Dojście pod dolną kolejkę zajmuje spod ronda około 40 minut (2 km cały czas pod górę). My zdecydowaliśmy, że zaoszczędzimy siły na później i skorzystaliśmy jednak z podwózki :).
Spod kolejki na Kasprowy kierujemy się w lewo i dochodzimy do kładki na potoku Bystra. O tym, że wyszliśmy na szlak zbyt późno przypomniał nam długi korek przed budką z biletami do TPN jak widać na załączonym obrazku 🙂
Wejście na szlak prowadzący z Kuźnic na Halę Gąsienicową
Gdy w końcu kupiliśmy bilety wstępu (koszt standardowo 5 zł/os)  skręcamy w lewo i ruszamy szlakiem niebieskim prowadzącym przez Boczań, drogowskaz wskazuje nam prawie 2 godziny marszu, a więc w drogę 😉
Początkowo podążamy równolegle szlakiem zielonym prowadzącym na Nosal. Rozpoczynamy mozolne podejście po kamieniach, często śliskich. Po kilkunastu minutach docieramy do rozdroża szlaków  gdzie niebieski szlak na Halę Gąsienicową odbija w prawo.
Szlak niebieski odbijający w prawo na Halę Gąsienicową

 

Szlak niebieski
Po kwadransie marszu docieramy na wzniesienie Boczań na wysokości 1224 m n.p.m. Przez kolejne 20 minut ciągle wędrujemy lasem dochodząc do początku Skupniowego Upłazu. Stąd roztaczają się przepiękne widoki na Wielki Kopieniec (z lewej strony), dalej Giewont i Kopę Kondracką (z prawej strony).

 

Widok na od lewej Kopę Kondracką, Wielki Kopieniec i Giewont
Przed nami dostrzegamy również Przełęcz między Kopami do której docieramy po kolejnym pół godzinnym marszu.
Tu możemy chwilę odetchnąć i zrelaksować się na jednej z ławek o ile znajdziemy wolne miejsce ;).

 

Niebieski szlak zbiega się w tym miejscu ze szlakiem żółtym z Doliny Jaworzynki (drugi wariant dotarcia na Halę Gąsienicową).
Od Przełęczy początkowo idziemy dosyć płaskim terenem, a przed nami zaczynają odsłaniać się szerokie panoramy obejmujące m.in. szczyt Hawrania, masyw Kończystej, Żółta Turnia, Granaty, Kozi Wierch, Kościelec aż po Świnicę. Powoli zbliżamy się do celu. Hala Gąsienicowa stanowi doskonały punkt wypadowy w wyższe partie Tatr.
Tuż przy wejściu na Halę szlak prowadzi wygodnymi ubitymi schodkami lekko w dół.
Panorama na Tatry Wysokie
Kościelec wznoszący się nad Halą Gąsienicową
Po kilkunastu minutach dostrzegamy charakterystyczne szałasy pasterskie. Docieramy do ośrodka szkolenia taterników tzw. Betlejemki a dalej do Schroniska Murowaniec. Jesteśmy na przepięknej kwitnącej Hali Gąsienicowej 🙂
Hala Gsienicowa

 

Betlejemka po prawej
Hala Gąsienicowa znajduje się na wysokości 1514 m n.p.m.
Stąd dzieli nas niespełna 35 minut lekkiego marszu nad Czarny Staw Gąsienicowy (nadal niebieskim szlakiem).
Zanim wyruszymy jednak nad Czarny Staw zahaczamy o słynne schronisko Murowaniec na gorący żurek dla wzmocnienia za 15 zł tak poza nawiasem. Nie skusiliśmy się jakoś na placek po węgiersku za 30 zł/szt ;). Ceny kosmiczne 🙂
Schronisko Murowaniec
Szlak nad Czarny Staw Gąsienicowy to najmniej wymagający szlak w tej okolicy. Ze schroniska można bowiem wyruszyć na Kasprowy Wierch, Świnicę, Kościelec, przełęcz Zawrat i Krzyżne oraz grań orlej Perci.
Ze schroniska wyruszamy nad Czarny Staw Gąsienicowy w kierunku Kasprowego Wierchu. Po chwili niebieski szlak odbija w lewo. Idziemy kamienną ścieżką po dużych głazach około 30 minut. Wędrujemy zboczami Małego Kościelca .Trasa nie jest trudna jednak w okresie zimowym w tym rejonie występuje zagrożenie lawinowe. Po drodze mijaliśmy nawet turystów w japonkach i sandałkach na paski. Odradzamy jednak takich praktyk na wszelkiego rodzaju szlakach górskich ;).
Po drodze mijamy z lewej strony pomnik Mieczysława Karłowicza, który zginął w tym miejscu pod lawiną w roku 1909.
W końcu osiągamy nasz dzisiejszy cel – jedno z najpopularniejszych tatrzańskich jezior. Pogoda zaczynała się psuć i lekko kropił deszcz, ale na szczęście było to tylko chwilowe :). Nad Czarnym Stawem możecie oglądać z dołu Orlą Perć od Małego Koziego Wierchu aż do Granatów. ze względu na chmury widoczność była w tym dniu nieco ograniczona, ale i tak było pięknie.
Po prawej stronie stawu wznosi się Kościelec.

 

 

Wzdłuż Czarnego Stawu można kontynuować wędrówkę niebieskim szlakiem idąc w lewo- kierując się na Zawrat i dalej czerwonym szlakiem wyruszyć na Orlą Perć.
Można również udać się w prawo czarnym szlakiem na przełęcz Karb (chętni z przełęczy zdobywają Kościelec i wracają z powrotem na dół), zejść na drugą stronę do Zielonej Doliny Gąsienicowej i wrócić czarnym szlakiem pod schronisko Murowaniec z którego przyszliśmy pod czarny Staw.

My w tym miejscu kończymy naszą wycieczkę i wracamy tą samą trasą z powrotem do Kuźnic.

Zapraszam na krótki film spod Czarnego Stawu Gąsienicowego 🙂 Do zobaczenia na szlaku 🙂

 
Punktacja do książeczki GOT :