O nas

Witajcie na blogu !

Witamy wszystkich, zarówno tych, którzy zawitali tutaj z przypadku szukając informacji w Internecie, tych którzy odwiedzą nasz blog od czasu do czasu, z czystej ciekawości oraz witamy być może stałych bywalców (jeśli uznacie, że piszemy choć trochę z sensem (w sumie to piszę ja bo Wojtek nie ma na to czasu), a nasze posty mogą Wam się do czegoś przydać, na co liczymy). 😉
Od 10-ciu lat jesteśmy parą, a od dwóch małżeństwem. Nasza przygoda z górami rozpoczęła się w 2014 roku. To wtedy pierwszy raz pojechaliśmy na górski trekking w Bieszczady. To stamtąd powstał pierwszy post i zrodził się pomysł pisania bloga. Od pierwszego wejrzenia zakochaliśmy się w tej soczystej zieleni, szumie traw, śpiewie ptaków, ciszy i spokoju.
Wtedy byliśmy „zieloni”. Wszelkich informacji szukaliśmy na forach i blogach górskich. Postanowiliśmy uporządkować nasze zdjęcia i wyprawy właśnie poprzez blog, a równocześnie podzielić się z pozostałymi początkującymi (w temacie trekkingu górskiego) naszymi doświadczeniami i radami (których ciągle przybywa) opierając się tylko i wyłącznie na własnych sukcesach i porażkach. Aktualnie prawie na pamięć znamy mapę Tatr, ciągle planując kolejne wycieczki.
Należymy do Klubu Zdobywców Koron Górskich RP, we współpracy z którym zamierzamy stanąć na wszystkich szczytach zaliczanych do koron górskich Polski, ukazując ich piękno i rozpowszechnić szeroko rozumianą turystykę górską. Program Klubu KZKG RP obejmuje aż 35 koron górskich, 448 szczytów i 115 odznak które można zdobyć.
Stawiamy na rozwój turystyki górskiej w Polsce i zachęcamy do przyłączenia się do projektu „Po korony górskie z KZKG RP”.

Realizujemy ponadto Projekt Tatrzańskie Dwutysięczniki, Projekt Turystyczna Korona Tatr i kolekcjonujemy odznaki GOT.

Wszystkie zdjęcia na blogu są naszego autorstwa, a teksty naszymi osobistymi przemyśleniami. Szanujemy zdanie innych i wiemy, że ile osób tyle opinii oraz to, że czasami można mieć odmienne zdanie niż to, które my prezentujemy.

EDYTA

Lat 27. Szukałam pasji w życiu, której mogłabym się poświęcić. Potrzebowałam sposobu, aby uwolnić się od szarej i przytłaczającej codzienności i zapomnieć o pracy. Nie lubię monotonii i siedzenia w jednym miejscu. Kocham podróżować. Każde nowo odwiedzone miejsce, jest dla mnie jak natchnienie i cenne doświadczenie oraz chwila do refleksji nad swoim życiem. W góry pcha mnie ciekawość i chęć doznania kolejnych wrażeń. Dopiero będą na szczycie, człowiek zdaje sobie sprawę z tego, jak piękny jest otaczający go świat. Wszystkie sprawy stają się takie nie istotne i błahe. Odkąd zaczęłam chodzić po górach wiem, że trzeba czerpać z życia całymi garściami i korzystać z niego ile tylko się da. Zobaczyć w życiu jak najwięcej.

Planuję ze szczegółami każdą naszą wyprawę. Podczas nich fotografuję i filmuję, przez co pozostaję zawsze w tyle. Po powrocie tworzę relacje. Gdzieś tam w głębi czai się we mnie taka pisarska dusza. Na szczytach mogłabym siedzieć godzinami i podziwiać widoki. Nie spieszy mi się na niziny.
Pakowanie przed wyjazdem, rozpakowywanie po i czyszczenie obuwia to również moja działka ;P Nie, to nie za karę jeśli ktoś chce spytać – po prostu to lubię :). Lubię mieć wszystko poukładane po swojemu.
Uwielbiam testować sprzęty outdoorowe i przywiązuję ogromną wagę do bezpieczeństwa na szlaku.
Z natury jestem nerwusem i mam wybuchową osobowość, choć trzeba mnie nieźle wkurzyć żeby tego doświadczyć ;).

WOJTEK

Energiczny, radosny i pełen życia chłopak –  lat 28. Mój mąż i zarazem współtowarzysz każdej z naszych wypraw, nie tylko tych górskich. Odpowiedzialny za transport. Nie lubi się pakować i czyścić swoich górskich bucików :).
Kawosz i smakosz piwa. Beskidy to dla niego małe pagórki. Lubi adrenalinę i mocne wrażenia, przez co ciągnie mnie wciąż na kolejne tatrzańskie szczyty, mówiąc, że Beskidy, Pieniny czy Bieszczady zostawimy sobie na emeryturę. Mimo, że nie zna zaplanowanej trasy, gdyż zawsze pozostawia to żonie, to i tak gna przed siebie jak wiatr ,pozostawiając mnie daleko w tyle,  jakby na szczycie czekała na niego nagroda w postaci gigantycznego kufla z piwem ;).
Nie przywiązuje zbyt dużej wagi do sprzętu outdoorowego i sam go nie kupuje – robię to ja czyli lepsza połówka myśląca o wszystkim :). Nie zabiera się za pisanie postów, bo jak mówi nikt by tego i tak nie czytał. Nie potrafi chwili usiedzieć w jednym miejscu i nawet po pracy szuka sobie kolejnych zajęć.

 
„Ze szczytu można dojrzeć jak wszystko jest małe. Tutaj nasze zwycięstwa i smutki przestają być ważne. To co zdobyliśmy i co straciliśmy zostaje w dole. Ze szczytu góry widzisz jak wielki jest świat i jak szeroki horyzont.  Nikomu nie wolno drżeć przed nieznanym, gdyż każdy jest w stanie zdobyć to,  czego mu potrzeba i to, czego pragnie”.
 
 Paulo Coelho