100 szczytów na 100-lecie niepodległości, Góry Świętokrzyskie, Relacje

GÓRY ŚWIĘTOKRZYSKIE: Na Łysą Górę, Jeleniowską Górę i Szczytniak – część I

Po wycieczce na najwyższy szczyt Gór Świętokrzyskich – Łysicę  przyszła pora na kolejne szczyty. W słoneczną niedzielę 8 kwietnia 2018 roku postanowiliśmy treningowo udać się na 25 kilometrową wędrówkę, którą rozpoczynamy z miejscowości Nowa Słupia. Na duży parking docieramy o godzinie 8:00. Trasa jaką zaplanowałam nie ma znacznych przewyższeń, ale jest za to mocno zróżnicowana. A co ? Nie mogło wiać nudą ;).

Góry Świętokrzyskie mogą wydawać się mało interesującym pasmem. Nic bardziej mylnego. Mają one bardzo bogatą historię. Niestety również tą krwawą, wojenną. Jest tu wiele ciekawych miejsc i obiektów, z którymi najczęściej związane są tutejsze legendy. Wycieczka na Łysą Górę jest świetną propozycją na cały dzień w tym dla rodzin z dziećmi.

Parking przy szlaku – Nowa Słupia

ŚWIĘTY EMERYK – ŚWIĘTOKRZYSKI PIELGRZYM

Obok parkingu przy początku tzw. Drogi Królewskiej, która wiedzie na Święty Krzyż, znajduje się kamienny posąg klęczącego świętokrzyskiego pielgrzyma, zwanego świętym Emerykiem. Związane jest z nim kilka legend. Przybliżę Wam dwie najciekawsze.

Pierwsza z nich mówi o wsławionym rycerzu, podróżującym do różnych cudownych miejsc Świata. Do Klasztoru na Łysej Górze wędrował z Nowej Słupi na kolanach. Uważał, że jest tak pobożny, że jego dusza po śmierci od razu powędruje do raju. Został ukarany za swą pychę. Dlaczego ? Podczas swej ostatniej pielgrzymki usłyszał bijące klasztorne dzwony. Po stwierdzeniu, że biją na jego cześć, zamienił się w kamień. Od tego czasu, zgodnie z legendą posąg  każdego roku przesuwa się o ziarnko piasku w kierunku klasztoru. Gdy tam dotrze, nastąpi nie tylko koniec jego pokuty, ale i koniec Świata.  Jeszcze trochę drogi przed nim, więc nie ma się co obawiać 😛

Druga z legend mówi, że posąg jest wykutym na podobieństwo, wizerunkiem króla Władysława Jagiełły (na jego polecenie). Często bywał on na Świętym Krzyżu, gdzie wędrował pieszo. Stąd też używana nazwa Drogi Królewskiej na szczyt. Jagiełło po dotknięciu jednej ze świętych relikwii na szczycie, doznał bezwładności ręki (za karę). Kiedy odzyskał sprawność, miał zlecić postawienie klęczącego posągu, przedstawiającego go jako pokutnika.

Posąg pielgrzyma świętokrzyskiego

Kilka metrów od parkingu przechodzimy przez główną bramę Świętokrzyskiego Parku Narodowego. Niebieskim szlakiem kierujemy się wprost do Klasztoru na Świętym Krzyżu (Łysej Górze).

Idziemy obok Karczmy Mnicha do głównej bramy Świętokrzyskiego Parku Narodowego

Szlak wiedzie bardzo łagodnie pod górę. Wędrówka jest bardzo przyjemna i nie powoduje większego zmęczenia. Jest to wręcz bardzo rekreacyjny spacer. Jego kreacja, pomimo iż to kwiecień, jest niezwykle jesienna. Wszystko za sprawą masy liści, które zalegają na szlaku po roztopach. Po śniegu nie został już nawet najmniejszy ślad.

Przy szlaku, aż do samego klasztoru znajdują się drewniane, niezwykle starannie wykonane i jedne z piękniejszych jakie widziałam, olbrzymie stacje drogi krzyżowej.

BUK JAGIEŁŁY

Po kilku metrach od wejścia do Świętokrzyskiego Parku Narodowego, po lewej stronie, zbaczając 30 m ze szlaku rośnie Buk Jagiełły. Według legendy odpoczywał pod nim Władysław Jagiełło zmierzając na Święty Krzyż i liczy 600 lat. Z kolei według badań naukowców jego wiek szacuje się na około 360 lat. Jak widać na poniższym zdjęciu jest całkiem ciekawym okazem i wyróżnia się spośród otaczających go drzew licznymi naroślami i wypustkami. Warto się z nim” zapoznać” 😉 .

Buk Jagiełły

Szlak prowadzi nas dalej po drewniano-kamiennych, wygodnych stopniach na Kopiec Czartoryskiego (540 m n.p.m.).

KOPIEC CZARTORYSKIEGO i CMENTARZ JEŃCÓW RADZIECKICH

W roku 1831, po upadku powstania listopadowego, miejsce to odwiedził książę Adam Czartoryski. Po  śmierci księcia tutejsza ludność usypała kopiec na jego cześć. Został on niestety zniszczony przez carskie władze, po upadku powstania styczniowego. Obecnie znajduje się tu jedynie kamienny krąg podstawy pomnika. To oczywiście kolejna z tutejszych legend.

Pierwszy ze szczytów na 100-lecie Niepodległości tego dnia został zdobyty (bez większego wysiłku)

Zbaczamy na moment ze szlaku udając się w prawo do miejsca pamięci narodowej. Po 100 metrach docieramy do cmentarza jeńców radzieckich, pomordowanych w latach 1941 – 1943. Ich liczbę szacuje się nawet na 8 tysięcy.

Pamiątkowa tablica
Cmentarz jeńców radzieckich

 

KLASZTOR OPACTWA BENEDYKTÓW NA ŁYSEJ GÓRZE

Przyszła pora na wisienkę na torcie. Mowa o klasztorze na Łysej Górze (zamiennie nazywanej Świętym Krzyżem). Jest to drugi najwyższy szczyt w Górach Świętokrzyskich po Łysicy.

Wracamy do Kopca Czartoryskiego i ruszamy przed siebie. Do klasztoru przez rozległą polanę prowadzi łagodna ścieżka. Pod szczytem po lewej stronie polany znajdują się krzyże z Ekstremalnych Dróg Krzyżowych. Po prawej zaś klimatyczne ławki gdzie można usiąść i spałaszować śniadanie w pięknych okolicznościach przyrody.

Legendy głoszą, że odbywały się tu sabaty czarownic. Łysą Górę otacza pogański wał kultowy.  Klasztor był niegdyś pogańskim sanktuarium. Wał ma około 1,5 km długości, a miejscami nawet 2 m wysokości. Tworzą go potężne głazy piaskowca. Kształtem przypomina wydłużoną elipsę. Wbrew przypuszczeń nie był to wał obronny lecz według naukowców wyznaczał on miejsce obrzędów religijnych. Nigdy nie został ukończony. Podania mówią, że jego budowa została przerwana po zakazaniu przez Bolesława Chrobrego pogańskich praktyk.

Pod szczytem Łysej Góry

Historie związane z Łysą Górą i znajdującym się tu klasztorem mocno różnią się od siebie. Jedne podania głoszą, że opactwo założył Bolesław Chrobry w roku 1006. Naukowcy sądzą, że klasztor został wzniesiony za czasów Bolesława Krzywoustego.

Klasztor był wielokrotnie niszczony na skutek wojen i pożarów oraz grabiony. Za każdym razem udawało się go jednak odbudować. Początkowo mieściło się tu opactwo Świętej Trójcy. Od XIV wieku nosi ono nazwę Świętego Krzyża. Skąd taka nazwa ? Za sprawą przekazanych Benedyktom przez św. Emeryka  relikwii krzyża, na którym miał umrzeć Jezus Chrystus. Od tego czasu Święty Krzyż stał się miejscem wielu pielgrzymek. Obecny wygląd klasztoru nie zmienił się od roku 1806. To wówczas został on ostatni raz odbudowany, po pożarze jaki miał miejsce w 1777 roku.

W roku 1918 mieściło się tu bardzo ciężkie więzienie i niemiecki obóz zagłady radzieckich jeńców, których zbiorowe mogiły odwiedziliśmy tego dnia (znajdują się poniżej polany obok Kopca Czartoryskiego).

Dopiero po wojnie klasztor ponownie wzięli pod swoje skrzydła zakonnicy. Aktualnie jest to Klasztor Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej. Jak wspominałam jest to Sanktuarium Relikwii Drzewa Świętego Krzyża. Wnętrze kościoła urządzone jest w stylu klasycystycznym. Podczas naszego zwiedzania odbywała się tu Msza Święta.

Poniżej galeria zdjęć klasztoru, wnętrza kościoła i jego otoczenia.

WIEŻA KLASZTORNA I OKOLICZNE PANORAMY

W cenie 5 zł/os. możecie wyjść na wieżę widokową, skąd rozpościerają się szerokie panoramy na okolicę. Wyjście prowadzi po metalowych schodach. Jest na czym oko zawiesić. Zerknijcie sami.

 

MUZEUM – WYSTAWA MISYJNA

Wewnątrz klasztoru nieodpłatnie zwiedzić możecie muzeum z licznymi księgozbiorami, matrycami, zdjęciami opisującymi historię tego miejsca oraz wystawę misyjną. Znajduje się tu m.in. kopia rękopisu kazań świętokrzyskich, który jest jednym z najcenniejszych zabytków kultury piśmienniczej i pochodzi z I połowy XIV wieku. Galeria poniżej.

KRYPTA GROBOWA

Na Łysej Górze zwiedzić możecie kryptę grobową, znajdującą się w podziemiach klasztoru. Zwiedzanie odbywa się o pełnych godzinach od 9:00 do 16:00 oraz o 16:45, zgodnie z zamieszczoną na drzwiach informacją. Koszt zwiedzania do 2 zł od osoby dorosłej i 1 zł od dzieci i młodzieży.

Szczątki ludzkie znajdują się w otwartych trumnach. W krypcie leżą: Mikołaj Oleśnicki (fundator kaplicy), jego żona i dzieci, uczestnik Powstania Styczniowego o nieznanym nazwisku, opat Sierakowski. Na samym środku w otwartej trumnie leży książę Jeremi Wiśniowiecki (ojciec króla Polski Michała Korybuta Wiśniowieckiego).

ŁYSOGÓRSKIE GOŁOBORZE

Spod Klasztoru udajemy się dalej przed siebie asfaltową drogą, szlakiem koloru czerwonego do Galerii widokowej na Gołoborzu. Płacimy wstęp do parku w wysokości 7 zł/os (rano nie mieliśmy okazji zakupić biletów wstępu).

Do galerii widokowej prowadzą metalowe schodki w dół.

Gołoborza to malownicze pola kamieni pośród Puszczy Jodłowej. Ze względu na ich występowanie w strefie lasu, powoli zarastają. W dosłownym tłumaczeniu gołoborze to miejsce „gołe od boru”. Zbocze lub grzbiet górski pokryty skalnym rumowiskiem.
Oprócz Gór Świętokrzyskich (Łysa Góra, Łysica, Agata), gołoborza spotkacie również w takich miejscach jak: Karkonosze, Góry Stołowe, Ślęża, Radunia, Góra Kościuszki, Babia Góra, czy Tatry. Współcześnie proces ich powstawania zachodzi jedynie w Tatrach na wysokości powyżej 1800 m n.p.m.

 

Część druga wkrótce 😉

 

You may also like...