KORONA GORCÓW: Na Gorc (1228 m n.p.m.) z Ochotnicy Dolnej (wycieczka z PTT Tarnów)

W ramach wycieczki zdobyć możecie  Gorc 1228 m n.p.m., będący jednym  ze szczytów, zaliczonych do  Korony Gorców, ustanowionej przez Klub KZKG RP.

W kalendarzu kolejny rok. Nadszedł czas aby zainaugurować sezon 2018. Razem z PTT Oddział w Tarnowie 13 stycznia ruszam w Gorce (w tym paśmie zakończyłam też sezon 2017 na Turbaczu – relacja tutaj).

Prognozy pogody zmieniały się ostatnio jak w kalejdoskopie. Jednego dnia na sobotę meteoblue.com informował o 8 godzinach słońca, a następnego o zachmurzeniu całkowitym. Wyjazd był jednak zaplanowany. Pogodę ducha mam z sobą zawsze na szlaku, nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Nawet przy braku słońca z każdej wycieczki wracam z kilkoma ciepłymi i słonecznymi wspomnieniami :). Tak było i tym razem. Gorc był pierwszym szczytem zdobytym w ramach projektu 100 szczytów na 100-lecie Niepodległości. Zapraszam na relację 🙂

Trasa: Ochotnica Dolna – Gorc – Gorc Kamienicki – Nowa Polana –  Szczawa

Dystans: 15,8 km

Przewyższenia: 763 m (w górę),  738 m (w dół)

Kilka słów o samym szczycie

Gorc (1228 m n.p.m.) jest szczytem zaliczonym do Korony Gorców- jednej z wielu koron ustanowionych przez KZKG RP. Znajduje się na nim wieża widokowa wybudowana w roku 2015 – jedna z trzech, które stanęły w paśmie Gorców. Pozostałe dwie znajdują się na Lubaniu i Magurkach. Pod Gorcem znajduje się również studencka baza namiotowa.
Szczyt porasta las, a więc nie liczcie na widoki roztaczające się wokół. Z wieży widokowej można natomiast podziwiać panoramy na Tatry, Pieniny, całe Gorce, Beskid Wyspowy i Sądecki.
Gorc jest najbardziej wysuniętym na wschód ze wszystkich szczytów Gorczańskiego Parku Narodowego i stanowi jednocześnie granicę parku.

Na Gorc dotrzecie:

szlak turystyczny niebieski niebieskim szlakiem z Rzek (dyrekcja GPN) przez Nową Polanę,
czas przejścia: 3:30 h w dwie strony,
przewyższenia: 594 m w górę i 594 m w dół
dystans: 9,7 km
szlak turystyczny zielony zielonym szlakiem z Polany Gabrowskiej idąc od Schroniska PTTK na Turbaczu (od schroniska do Polany Gabrowskiej prowadzi szlak czerwony) przez Jaworzynę Kamienicką i Przełęcz pod Przysłopem
czas przejścia od schroniska:  6:54 h w dwie strony,
przewyższenia: 757 m w górę i 757 m w dół
dystans: 22,5 km
szlak turystyczny zielony zielonym szlakiem z Ochotnicy Dolnej
czas przejścia w przypadku powrotu tym samym szlakiem do Ochotnicy: 5:10 h w dwie strony
przewyższenia: 744 m w górę i 744 m w dół
dystans: 15,5 km
szlak turystyczny czerwony czerwony szlakiem z miejscowości Zasadne
Szlak czerwony prowadzi na Gorc Kamienicki skąd szlakiem niebieskim dotrzecie na Gorc
czas przejścia: 3:30 h w dwie strony
przewyższenia: 630 m w górę i 630 m w dół
dystans: 9,5 km

 

13 stycznia 2018 roku wszystko się zaczęło …

Razem z Oddziałem PTT  o godzinie 6:30 wyjeżdżamy wynajętym busem z Tarnowa. Wszyscy są w znakomitych nastrojach pomimo dosyć niskiej tego dnia temperatury. Uczestnicy wycieczki wiedzą co mam na myśli zapewne 😀  Jest to moja pierwsza (w ogóle) wyprawa z oddziałem w dodatku jako honorowy członek ;).

Wycieczkę zaczynamy w Ochotnicy Dolnej około godziny 8:30. Bus podwozi nas pod szlak zielony, na którym rozpocznie się nasza dzisiejsza przygoda. Szlak zaczyna swój bieg przy stacji benzynowej „Forenda”. Zmotoryzowani wybierający się w te rejony własnym samochodem muszą zostawić go w centrum Ochotnicy np. na parkingu parafialnym lub wzdłuż drogi czy na stacji. Nie ma tu bowiem żadnego konkretnego, wyznaczonego, większego parkingu. Przynajmniej mi nie rzucił się takowy w oczy. No więc ruszamy 🙂

Z Ochotnicy Dolnej od dzisiejszego szczytu dzieli nas 3 godzinne podejście

 

Czas start… pierwsi rzucili się w wir trekkingu… 😀

Początek szlaku nie wskazuje zbytnio na obecność zimy oprócz dosyć niskiej temperatury odczuwalnej i lekkiego oblodzenia. Nie ma wiele śniegu. Są to raczej jego resztki po ostatnim ociepleniu. A pomyśleć, że dwa tygodnie wcześniej zapadałam się na Hali Turbacz po kolana :D.

Pierwsze pół godziny na szlaku jest tak naprawdę najbardziej męczące ze względu na dosyć strome podejście. Dalej jest już miło i przyjemnie. Z każdym krokiem zdobywamy kolejne metry, a podejście jest mało odczuwalne i do zniesienia.

Ten odcinek wiedzie nas całkowicie przez las. Nie ma więc żadnych widoków poza lodowymi krajobrazami za sprawą ośnieżonych drzew.  Ale to też ma swój urok. Słońca brak. Rano liczyłam jeszcze na to, że choć na chwilę je zobaczę. Trochę wyżej przekonałam się jednak, że moje nadzieje są złudne…

Początek szlaku
Pierwsze zimowe krajobrazy na szlaku

Im wyżej tym śniegu na szlaku jest coraz więcej. Szczerze powiedziawszy mile mnie to zaskoczyło. Jest mocno zmrożony. Odgłos każdego kroku jest melodią dla moich uszu. Jak widać na poniższych zdjęciach pogoda nie miała zamiaru się poprawić, a wręcz przeciwnie. Gęsta mgła, wiatr i sypiący śnieg towarzyszył nam aż do samego szczytu. A słońce ? Jak go nie było, tak nie ma i już nie będzie, buuuu……

Mgliście ale klimatycznie
Kraina śniegu i lodu

Kilka razy otwierają się przed nami niewielkie „polany” jednak widać tyle co poniżej – niewiele. Szlak zielony jest dosyć słabo oznaczony. Trzeba uważać żeby w kilku miejscach z niego nie zboczyć.

Przy szlaku napotykamy małą kapliczkę i mapę z rozrysowanymi szlakami. Wyżej idziemy przetartą, wytyczoną ścieżką. Szlak na Gorc z Ochotnicy Dolnej jest często obierany jako cel przez biegaczy. Trasa jest moim zdaniem do tego idealna.

Szlak Papieski w Gorcach
Kapliczka przy szlaku

Śnieg zaczyna sypać coraz mocniej a widoczność jest nijaka. Mijamy kilka drewnianych podniszczonych przez czas chatek przy szlaku, które znajdują się na Halach Podgorcowych i Halach Gorcowskich.

Hej przygodo ! Śnieg sypie na całego…
Szlak pieszy i rowerowy na Gorc

Pod Gorcem szlak zielony odbija w lewo o czym świadczy strzałka narysowana na jednym z drzew. Patrząc na poniższe zdjęcie śmiem twierdzić, iż zapewne nie jedna osoba, która by się zagadała mogłaby ją pominąć i ruszyć dalej prze siebie. Zwróćcie więc uwagę na to oznaczenie podczas wędrówki, bo będziecie w lesie dosłownie i w przenośni :P.

Ostatnie lekkie podejście pod wieżę na Gorcu – szlak odbija w lewo a strzałkę łatwo można przeoczyć

Ostatnie metry pokonujemy lekko pod górę wśród lasu. Stajemy na rozdrożu na wysokości 1190 m n.p.m. Tutaj szlak zielony zbiega się z niebieskim prowadzącym pod wieżę widokową na Gorcu. Kontynuując wędrówkę kolorem zielonym udalibyście się w stronę Polany Gabrowskiej.

Skrzyżowanie szlaków pod Gorcem
Część dzisiejszej ekipy na skrzyżowaniu szlaków pod Gorcem – reszta wypruła do przodu jak odrzutowce 😀

No i stajemy na szczycie na wysokości 1228 m n.p.m. Pierwszy ze 100 szczytów – Gorc – zdobyty. A widoki ? Niestety widać poniżej – żadne. Nie było sensu wdrapywać się na wieżę. Przyznam szczerze, że na szczycie troszkę brzydko mówiąc piździło… 🙂 Jemy więc coś na szybko, popijamy gorącą herbatkę z termosu….o mamusiu jakie wybawienie…tego było mi trzeba. Herbata wprawdzie nie z prądem, ale i tak pierwsza klasa :D.

Pod wieżą widokową na Gorcu

 

Wieża widokowa na Gorcu była tego dnia niezbyt widokowa
Zdjęcie z Gorcem – mam i ja 😉

Poniżej dla Was dwie panoramy widokowe zaczerpnięte z serwisu mapa-turystyczna.pl abyście mogli przynajmniej mieć świadomość tego jakie widoki można podziwiać z wieży przy dobrej pogodzie.

Fot. Adrian Tokarczyk, źródło: www.mapa-turystyczna.pl
Fot. Adrian Tokarczyk, źródło: www.mapa-turystyczna.pl

Tradycją w PTT Tarnów jest uroczyste wręczanie legitymacji członkowskiej na szczycie nowym członkom i obowiązkowy chrzest kotów (czyli mnie) 😛 ha ha poczułam się jak w gimnazjum :P. Zerknijcie jak to wyglądało na zdjęciach poniżej.

1. Obłożyli mnie kijami trekkingowymi
2. Uroczysty uścisk dłoni i wręczenie legitymacji członkowskiej

 

3. Jestem członkiem PTT Oddział w Tarnowie 😉

I standardowo uroczyste zdjęcie wszystkich uczestników dzisiejszej wycieczki na szczycie

Jest ekipa, jest zabawa 😉

Po tych wszystkich wylewnych słowach, ochach i achach nadszedł czas aby schodzić. Ruszamy szlakiem niebieskim przez Polanę Gorc Kamienicki (1133 m n.p.m.)  i Świnkówkę w stronę Nowej Polany (841 m n.p.m.). Schodzi się lekko, miło i przyjemnie. Przy dobrej widoczności z Polany roztaczają się rozległe panoramy m.in. na Tatry, Magurę Spiską, Pasmo Lubania, Pieniny, Beskid Wyspowy, Beskid Sądecki, Kudłoń i Dolinę Kamienickiego Potoku. Polana znajduje się obecnie w posiadaniu osoby prywatnej, wraz ze znajdującą się na niej bacówką pasterską.

Kilka zdjęć z niebieskiego szlaku poniżej.

Na szlaku przede mną nie idzie ksiądz dla rozwiania wątpliwości 😛 Bo to pierwsze co skojarzyło mi się z tym zdjęciem 😀

Na Polanie Świnkówka – należała niegdyś do Pana Władysława Świnki i najprawdopodobniej stąd pochodzi jej nazwa

 

Docieramy na Nową Polanę. Udajemy się teraz w prawo czarnym szlakiem do miejscowości Szczawa. Trzeba w tym miejscu uważać gdyż oznaczenie szlaku czarnego na drzewie jest dość minimalistyczne i można powędrować przed siebie dalej szlakiem niebieskim do miejscowości Rzeki. Jest to kolejne na tej trasie  gorzej oznaczone miejsce.

Zgodnie z mapami przejście czarnym szlakiem z Nowej Polany do Szczawy zajmuje jakieś 1:15 h. Wędrujemy większość przez las po świeżym śniegu, przykrywającym lód pod spodem. Miejscami jest dosyć ślisko.

Końcowy długi odcinek wiedzie (niestety) asfaltem, obok płynącego potoku, a następnie zabudowań aż do kościoła w Szczawie, gdzie czeka na nas bus.

Czarnym szlakiem przez las
Rekreacyjna ścieżka – można się zrelaksować i wyciszyć

Wzdłuż potoku
Nudny odcinek asfaltem wśród zabudowań
Punkt końcowy naszej trasy – kościół w Szczawie

Busem wracamy do Tarnowa gdzie jesteśmy po godzinie 16:00. Tak kończy się nasza pierwsza przygoda w ramach 100 szczytów na 100- lecie Niepodległości. Dziękujemy że jesteście z nami i zapraszamy na wspólne wędrówki :).

 

Punktacja do książeczki GOT

Pozdrawiam górsko,

Edyta/Pod szczytem

 

 

 

najnowszy najstarszy oceniany
Ryszard
Gość

też byłem w tej grupie,ale do celu dotarłem jako ostatni