100 szczytów na 100-lecie niepodległości, Beskid Wyspowy, Korona Gór Polski, Relacje

BESKID WYSPOWY: Na Mogielicę i Krzystonów z Jurkowa

 

Wycieczkę rozpoczynamy w Jurkowie, zostawiając samochód na przykościelnym parkingu. Cała zaplanowana trasa liczy około 13 km, a czas jej przejścia to 5 godzin. Do czasu i ilości kilometrów przedstawionych na poniższej mapie, należy doliczyć około pół godziny. Czas ten będzie nam niezbędny, aby z miejscowości Półrzeczki  gdzie zejdziemy, wrócić ponownie do Jurkowa po pozostawiony samochód.

Na Mogielicę wybraliśmy się jako uczestnicy XIX Wielkopiątkowej Drogi Krzyżowej. Wpis bezpośrednio jej poświęcony przeczytacie tutaj. Wśród pozostałych 334 osób, które nam towarzyszyły znalazła się Magda z bloga Szczęśliwy Włóczykij, którą „zgarniamy” po drodze do Jurkowa, wraz z siostrą Kasią. Był to więc wypad jak najbardziej zorganizowany.
5- cio kilometrowe podejście niebieskim szlakiem, zajmuje około 2,5 godziny. Jest lekkie, przyjemne i miejscami bardzo widokowe. To tylko 660 metrów przewyższenia. Początkowo idziemy główną asfaltową drogą i przechodzimy obok tutejszych zabudowań. Większość trasy wiedzie przez las. Przewidując warunki na szlaku, założyłam stuptuty. Jak się później okazało był to strzał w dziesiątkę, ze względu na dużą ilość błota. Kilka zdjęć z tego odcinka poniżej.
Nie sądziłam, że w Beskidzie Wyspowym będę podziwiała takie panoramy jak na poniższych fotografiach. Byłam przekonana, że jest to niewinne i niezbyt atrakcyjne pasmo. Jednak mogę z czystym sumieniem stwierdzić, że bardzo się myliłam. Jest niezwykle malownicze i bardzo mi się spodobało.
Pierwsze widoki na szlaku
Połowa podejścia za nami
Uczestnicy XIX Drogi Krzyżowej na Mogielicę
Im bliżej szczytu tym śniegu było coraz więcej. Na prawdziwą wiosenną kreację szlaku trzeba jeszcze poczekać. Zanim staniemy na Mogielicy, docieramy na rozległą Polanę Cyrla. Jest to druga co do wielkości polana w Beskidzie Wyspowym. Roztaczają się z niej naprawdę niesamowite panoramy. Zostałam zaczarowana i zahipnotyzowana. Nie przesadzę, mówiąc, że tego dnia, zobaczyłam jedne z piękniejszych beskidzkich panoram, jakie do tej pory dane mi było widzieć.
Panorama z Polany Cyrla
Pod szczytem & Szczęśliwy Włóczykij na Polanie Cyrla 😉
Po nacieszeniu oczu, rozpoczynamy dalsze,ostateczne podejście przez las. Robię pamiątkowe zdjęcie przy tablicy rezerwatu przyrody i ruszamy. Ten odcinek jest miejscami śliski, ze względu na zalegający jeszcze śnieg. Nie wyciągamy jednak raczków, gdyż nie są one aż tak niezbędne.
Na szczycie Mogielicy znajduje się ostatnia stacja Drogi Krzyżowej oraz 20 – to metrowa wieża widokowa, na którą oczywiście obowiązkowo wychodzimy. Stopnie są strome. Trzeba więc zachować ostrożność. Osoby z lękiem wysokości mogą mieć problem z jego przełamaniem i wyjściem na górę. Tym bardziej, że wieża nie jest całkowicie obudowana, co widać na poniższym zdjęciu. Warto się pomęczyć, gdyż roztaczają się z niej świetne panoramy. A pogoda tego dnia była rewelacyjna. Taką sobie wymarzyłam :).
Wieża widokowa na Mogielicy
Wychodzimy na wieżę
A z góry podziwiamy, podziwiamy i jeszcze raz podziwiamy takie widoki…
Panorama na Polanę Stumorgową – największą polanę Beskidu Wyspowego

Mogielica jest kolejnym 15-tym szczytem, który dopisujemy do projektu „100 szczytów na 100-lecie Niepodległości”.
Specjalnie z okazji wspomnianego projektu, zaprojektowałam flagę, która będzie towarzyszyła mi podczas kolejnych wypraw w tym roku. Przyznam, że budziła ona spore zainteresowanie turystów i padały liczne pytania. Nie obyło się od życzeń powodzenia i aprobaty dla rocznicowej inicjatywy. Widać, że wiele osób wspiera i interesuje się tego typu działaniami, promującymi turystykę górską.
Wszyscy zdobywcy Mogielicy na pamiątkowym zdjęciu 🙂

Obok tabliczki z nazwą szczytu znajdziecie skrzyneczkę Korony Gór Polski z pieczątką, którą oczywiście przybijam w książeczce GOT oraz książeczce potwierdzeń Klubu KZKG RP.

Na Mogielicy znajduje się także krzyż. Dokładnie umieszczony jest on nad polaną podszczytową. Został wzniesiony w 50 rocznicę wędrówki w to miejsce ówczesnego księdza Karola Wojtyły.  Na pamiątkowej tablicy widnieją słowa „Wobec piękna gór czuję, że On jest i zaczynam się modlić”. Jest to świetny punkt widokowy. Spod krzyża roztaczają się przepiękne panoramy na Tatry i Gorce.

Krzyż na Mogielicy
Pamiątkowa tablica pod krzyżem

Z Mogielicy schodzimy niebieskim i żółtym szlakiem do Przełęczy Pod Małym Krzystonowem, gdzie docieramy w ciągu pół godziny. Na zejściu raczki były przydatne w kilku miejscach ze względu na oblodzenie szlaku. Idziemy przez Polanę Stumorgową – największą i najpiękniejszą w Beskidzie Wyspowym. Znajduje się ona na grzbiecie łączącym Mogielicę z Krzystonowem, do którego zmierzamy.

Z Polany Stumorgowej rozpościerają się wspaniałe panoramy na pasmo Radziejowej w Beskidzie Sądeckim, Pieniny, pasmo Lubania w Gorcach i pozostałe szczyty Beskidu Wyspowego. Jeśli pogoda Wam dopisze, możecie liczyć również na świetne panoramy na Tatry i Babią Górę w Beskidzie Żywieckim. Ciekawie prezentuje się również wieża widokowa na Mogielicy.

Na polanie znajdują się drewniane ławki i stoliki, gdzie możecie odpocząć w pięknych okolicznościach przyrody.

Ławki na Polanie Stumorgowej

 

Polana Stumorgowa w całej okazałości – panorama w kierunku Krzystonowa i Jurkowa
Za nami Mogielica i wieża widokowa na jej szczycie

Szlakiem żółtym wędrujemy na Krzystonów. Podejście jest dosyć męczące i strome. Przechodzimy przez podwójny grzbiet: Mały Krzystonów i Krzystonów. Na szczytach nie ma tabliczek z konkretną nazwą szczytu. Jest natomiast tablica informująca o tym, że znajdujemy się na osuwiskowym podwójnym grzbiecie na Krzystonowie. Ten odcinek trasy wiedzie przez las. Nie liczcie więc na jakiekolwiek widoki.

W stronę Przełęczy pod Małym Krzystonowem
Na Przełęczy pod Małym Krzystonowem

Podejście na Mały Krzystonów żółtym szlakiem

Na grzbiecie Małego Krzystonowa

Z Krzystonowa schodzimy zielonym szlakiem do miejscowości Półrzeczki. Zajmuje nam to około godziny. Idziemy przez las, brodząc miejscami w błocie po kostki.  Widoków znów brak. Szlak jest w wielu miejscach bardzo mocno oblodzony.

Z Półrzeczek w około pół godziny  (asfaltową drogą wzdłuż Łososiny) docieramy wprost na parking do Jurkowa.

Beskid Wyspowy spodobał mi się do tego stopnia, że niebawem z pewnością powrócę w te rejony.

PUNKTACJA DO KSIĄŻECZKI GOT

 

Do zobaczenia na szlaku,

Edyta/Pod szczytem

 

You may also like...

1 Comment

  1. Pierwszy raz w Beskidzie Wyspowym byłem w ubiegłym roku i gdy będę miał okazję, to będę chciał tam wrócić 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *