„Himalaistki – opowieść o kobietach, które pokonują każdą górę” – Mariusz Sepioło – recenzja

Słowo wstępu ode mnie

„Himalaistki” to nowa pozycja z 2017 roku pośród wszystkich pozostałych książek opowiadających o światowym himalaizmie. Kobiety budowały przez lata historię polskiego himalaizmu. Walczyły o uznanie w górach i w pewnym sensie równouprawnienie. Chciały pokazać, że nie są wcale gorsze pod tym względem od mężczyzn. I udało im się to ! Wanda Rutkiewicz była pierwszą kobietą, ba, pierwszą Polką która wspięła się na najwyższy szczyt na ziemi – Mount Everest. Żaden Polak (mężczyzna) nie dokonał tego przed nią.

Mariusz Sepioło przedstawił polskie himalaistki chcąc nie chcąc oczami mężczyzny. Zestawił zarówno legendy polskiego himalaizmu jak i współczesne kobiety wspinające się w górach wysokich. Przeprowadził wiele rozmów i wywiadów po to aby mogła powstać właśnie ta książka. Jest to swoistego rodzaju krótkie przedstawienie i biografia siedmiu himalaistek minionego wieku i siedmiu czasów współczesnych – podzielonych na dwie części i rozdziały.

„Część I Wczoraj” opowiada o życiu takich legendach himalaizmu jak: Halina Kruger – Syrokomska, Anna Okopińska, Dobrosława Miodowicz – Wolf, Wanda Rutkiewicz, Alicja Bednarz, Ewa Panejko-Pankiewicz i Joanna Piotrowicz.

„Część II Dziś” opowiada zaś o współczesnych himalaistkach, którymi są: Kinga Baranowska, Agnieszka Bielecka, Izabela Czaplicka, Aleksandra Dzik, Katarzyna Skłodowska, Małgorzata Jurkiewicz i Sylwia Bukowicka.

Krótkie streszczenie życiorysów polskich himalaistek stworzone przeze mnie na podstawie książki poniżej.

„Część I – Wczoraj”

Halina Kruger – Syrokomska – 30.07.1982 roku zmarła na udar mózgu w namiocie na K2 podczas jednej z wypraw. Jej ciało (jako jednej z nielicznych) sprowadzono na dół, dzięki czemu spoczęła w gruncie pod Kopcem Gilkeya. Wanda Rutkiewicz, która uczestniczyła w wyprawie bardzo chciała aby córka Haliny mogła kiedyś przyjechać i pomodlić się nad ciałem matki. Była matką i żoną. Córki nigdy nie odciągała od gór. Uważała że marzenia trzeba realizować.

Anna Okopińska – z wykształcenia fizyk, pracownik naukowy. Pożegnała się ze wspinaczką po tym jak Halina Kruger – Syrokomska zmarła w ich namiocie na K2. Jak mówi autorowi książki „coś się w niej złamało”. Pracuje do dziś jako profesor na Uniwersytecie Jana Kochanowskiego w Kielcach. Podróżuje i nadal chodzi po górach. Uważa, że życie bez przeszkód i problemów nie miałoby sensu.

Dobrosława Miodowicz – Wolf – nazywana przez wszystkich „Mrówką” ze względu na jej drobną budowę ciała. Żona i matka. Pracowała w muzeum etnograficznym w Warszawie. Była partnerką Wandy Rutkiewicz podczas wspinaczek w Alpach. Dobrosława zmarła na K2 zasypiając wpięta w linę. Jej ciało znalezione i odcięte rok później przez Japończyków podczas wspinaczki spoczęło w szczelinie lodowca. W momencie śmierci osierociła 4,5 – letniego syna, a 6 lat później w górach zginął również jego ojciec i mąż himalaistki.

Wanda Rutkiewicz – myślę, że tej legendy nie trzeba zbytnio przedstawiać. Całą historię himalaistki możecie przeczytać w książce „Wanda”, którą przedstawiłam na blogu w oddzielnym wpisie.

Alicja Bednarz – himalaistka, o której autor mówi nie wiele.  Ma obecnie 83 lata i problemy z chodzeniem po wstawieniu endoprotez w kolana. Mieszka w Krakowie. Z dzieciństwa pamięta m.in. głód i wojnę. Wspomina wyprawę na Gaszerbrumy, gdzie z powodu zbyt wysokiego ciśnienia i (jak mówili inni himalaiści) pokazanej siły zostaje odsunięta przez Wandę Rutkiewicz, która nie pozwala jej na atak szczytowy. Z górami rozstaje się na dobre po śmierci Haliny Kruger – Syrokomskiej na K2, której była świadkiem.

Ewa Panejko – Pankiewicz – Ostatnim szczytem, który zdobyła była Sziszapangma w 1994 r. ku pamięci Wandy Rutkiewicz. Razem z Wandą wspięła się na Gaszerbrum I. Jest wówczas niekwestionowaną liderką i przoduje podczas ataku szczytowego. Nazywana „Maleństwem” gdyż miała zaledwie 158 cm wzrostu. Mimo tego była niezwykle silną kobietą. Mieszka na przedmieściach Łodzi.

Joanna Piotrowicz – kolejna szczęśliwa matka, która pomimo macierzyństwa nie zrezygnowała ze wspinaczki. Zaczynała w Tatrach jak większość polskich himalaistek kończąc w Himalajach. W życiu była instruktorem wspinaczki w Tatrach z czego żyła. Zarabiała prowadząc kursy oraz pracując na wysokościach. Od roku 1985 mieszka w Konradowie

 

„Częśc II – Dziś”

Kinga Baranowska – dziewczyna z Kaszub. Zdobyła już 9 ośmiotysięczników wyprzedzając przy tym legendę polskiego himalaizmu Wandę Rutkiewicz. Uważa, że w życiu trzeba twardo stąpać po ziemi i mieć życie do którego można wrócić z gór. Pierwsza Polka, która stanęła na Dhaulagiri, Manaslu i Kanczendzondze.

Agnieszka Bielecka – siostra Adama Bieleckiego. Wielu szczytów nie udało jej się osiągnąć, ale i tak samym sukcesem jest dla niej droga na nie, dzięki czemu zdobyła ogromne doświadczenie. Uczestniczyła w wielu wyprawach Artura Hajzera. „Nie ma zamiaru pisać historii” – mówi Agnieszka. Nie są dla niej ważne rekordy lecz jej osobiste odczucia i reakcje.

Izabela Czaplicka – podobnie jak Agnieszce Bieleckiej nie zależy jej na chwale, sławie i rekordach. Cieszy ją już samo obcowanie z górami. Każdy szczyt stara się zdobywać bez przewodników stawiając na samodzielność. Podczas wielu wypraw wycofywała się i nie stawała na szczycie bo nie chciała zostać w górach. Przemawia przez nią głęboki rozsądek. Obecnie jest matką, ale z gór nie rezygnuje. Mówi, że widzi Himalaje zamykając oczy i z pewnością jeszcze kiedyś w nie powróci. Na swoje cele wybierała szczyty mniej popularne i oblegane.

Aleksandra Dzik – dziewczyna z Katowic. Od dziecka fascynowały ją wysokie góry. To ojciec zaszczepił w niej pasję poprzez skialpinizm. Jeździła z rodzicami w Beskidy. Później jest już tylko coraz wyżej i trudniej. Ola otwiera własną szkołę organizując wyprawy. Była członkiem ekipy zaatakowanej przez terrorystów po d Nanga Parbat w 2013 roku podczas którego w obozie bazowym zginęło 11 osób. Jak mówi to góry ją wówczas uratowały. Terroryści bez raków nie mieli szans dostać się do obozu II w którym się wówczas znajdowała. Jest zdobywczynią 5-ciu siedmiotysięczników znajdujących się na terenie byłego ZSRR.

Katarzyna Skłodowska – pochodzi z Olsztyna. Z wykształcenia jest lekarzem ginekologiem. Posiadaczka czarnego pasa karate. Górami zaczęła interesować się dopiero na studiach, robiąc kurs wspinaczkowy. Trafiła w Alpy a później w Himalaje. Mimo, że jest matką nie zrezygnowała z gór.

Małgorzata Jurkiewicz – adwokat z Olsztyna. Mówi, że jej zawód nie jest tym co sobie wymarzyła i co naprawdę chciałaby robić. Stara się jednak z tym „pogodzić” – mówi. Realizuje się w górach wysokich wraz ze swoim życiowym partnerem Józefem Soszyńskim.

Sylwia Bukowicka – poświęciła górom swoje dotychczasowe życie. Nie ukończyła studiów, bo nie czuła takiej potrzeby. Pracuje w firmie wyprawowej Adventure24 organizując wyjazdy dla klientów. Doświadczenie czerpała m.in. z książek górskich i własnych wypraw. Trenowała lekkoatletykę od dziecka będąc aktywną sportowo. Marzy o górskiej chacie, w której mogłaby zamieszkać. Wychowuje córkę. O powrocie w Himalaje na razie nie myśli choć bardzo do nich tęskni.

 

Chcąc zapoznać się z całą historią i życiem himalaistek odsyłam Was do lektury książki okraszonej pięknymi zdjęciami i wizerunkami każdej z w/w kobiecych postaci polskiej górosfery.

 

Z górskim pozdrowieniem,

Edyta/Pod szczytem