Przez Dolinę Kościeliską nad Smerczyński Staw – opis szlaku

Dziś przychodzę do Was z kolejną propozycją wycieczki w Tatrach Zachodnich. Jest to trasa zarówno dla rodzin z dziećmi, osób nie mających pomysłu na miły i przyjemny spacer z pięknymi widokami, czy takich, które chcą rozruszać nieco kończyny przed bardziej ambitnymi trasami lub „podleczyć” zakwasy bo być może nieco przeszarżowały na szlaku w poprzednich dniach ;).

Mowa o miejscu gdzie pięknie jest o każdej porze roku. Zimą jest tam jednak nadzwyczaj bajkowo i romantycznie 🙂 Zabieram Was nad Smerczyński Staw i do schroniska na Hali Ornak.

Startujemy w Kirach przy wlocie do Doliny Kościeliskiej. Trasa liczy niespełna 13,5 km a szacowany czas jej przejścia bez przerw to raptem 4 godziny. W naszym przypadku musieliśmy doliczyć obowiązkowy relaks nad Stawem i posiadówkę w schronisku ;).

Źródło: mapa-turystyczna.pl
Źródło: mapa-turystyczna.pl

Na trasę wybraliśmy się ostatniego dnia naszego 3-dniowego listopadowego pobytu w Kościelisku. Po zimowym wejściu na Kasprowy Wierch poprzedniego dnia, była to bardzo miła i rekreacyjna wycieczka. W dodatku to słońce i śnieg… ehh przykro było wracać do domu 🙁

Wtaczamy się samochodem na jeden z przydrożnych parkingów. Skusił nas szyld mówiący o 5 zł opłacie za parking. Wydawało mi się to jednak zbyt piękne aby mogło być prawdziwe. A jakże, nie pomyliłam się :D. Drobnymi literami podjeżdżając bliżej czytam „OD 5 zł”  – no i miły Pan kasuje nas dyszkę ;). To i tak niska stawka zestawiając cenę z sezonem letnim gdzie w tej okolicy zgodnie z nowym cennikiem parking to koszt nawet 30 zł od samochodu… Pełny wykaz aktualnych opłat znajdziecie na stronie TPN.

Słynne 5 zł 🙂

Wchodzimy do Doliny Kościeliskiej, kupujemy bilety wstępu (standardowo 5 zł/os) i ruszamy zielonym szlakiem przed siebie.

Zielonym szlakiem prosto przed siebie

Dolina Kościeliska o długości 8 km  i powierzchni 34 km kwadratowych uważana jest za jedną z najpiękniejszych w całych Tatrach. I ciężko się nie zgodzić z tym stwierdzeniem. Od zachodu wznosi się nad nią Kominiarski Wierch i Ornak, od południa Błyszcz, Bystra, Kamienista i wspomniany Smerczyński Staw, a od wschodu Czerwone Wierchy. Jest łatwym i częstym celem wielu wycieczek, a jest tu co zwiedzać. Ma wiele bocznych odgałęzień prowadzących między innymi do kilku jaskiń wartych odwiedzenia o czym w dalszej części.  Przejście całej Doliny od Kir do Schroniska na Hali Ornak zajmuje spokojnym marszem 1,5 godziny. Trasa wiedzie wzdłuż Kościeliskiego Potoku przez kilka drewnianych mostków. Im dalej tym piękniejsze otwierają się nad nami panoramy na otaczające dolinę szczyty. Wędruje się lekko, miło i przyjemnie. Dla niektórych może być tak łatwo, że aż nudno.  Miejsce to wybierane jest bardzo często przez rodziców z wózkami, w których wiozą swoje małe pociechy, aż do samego schroniska. Do Polany Pisanej istnieje dodatkowo możliwość dojechania dorożką skąd pozostanie Wam jedyne pół godziny marszu do schroniska.

Zielony szlak prowadzący wzdłuż Kościeliskiego Potoku

 

Co jeszcze kryje się w Dolinie Kościeliskiej i gdzie możecie się wybrać zbaczając ze szlaku ?
1) Rozwidlenie szlaków na Cudakowej Polanie

Po dwudziestu minutach spokojnego marszu stajemy na pierwszym rozwidleniu szlaków – Cudakowej Polanie. Szlak zielony zbiega się tutaj z czerwonym prowadzącym na Czerwone Wierchy (Ciemniak) i czarnym do Doliny Miętusiej skąd można udać się dalej niebieskim nieco trudniejszym szlakiem przez Przysłop Miętusi ubezpieczonym w łańcuchy- również na Czerwone Wierchy, a dokładnie na Małołączniak.

Naszą wycieczkę czerwonym szlakiem od tego miejsca przez cztery dwutysięczniki (Czerwone Wierchy) z zeszłorocznego sierpniowego wyjazdu możecie przeczytać tutajWyjście jest długie i dosyć monotonne ale za to na trasie nie zabraknie pięknych widoków.

 

2) Szlak czarny do Doliny Chochołowskiej

Wędrujemy teraz chwilę szlakiem zielonym i jednocześnie czarnym cały czas w kierunku Hali Ornak. Po kilku minutach szlak czarny odbija w prawo w kierunku Niżnej Kominiarskiej Polany. Doprowadzi on chętnych śmiałków aż do Doliny Chochołowskiej. Przygotujcie się jednak na 2 godzinną wędrówkę. Szlak prowadzi zachodnim odcinkiem Ścieżki nad Reglami łącząc dzięki temu dwie najpopularniejsze tatrzańskie zachodnie doliny oraz umożliwia zwiedzenie Doliny Lejowej zarówno od strony Doliny Kościeliskiej jak i od strony Doliny Chochołowskiej. Nie natkniecie się tutaj na jakiekolwiek trudności.

Szlakiem czarnym dotrzecie do Doliny Chochołowskiej

 

Idąc dalej przez Dolinę Kościeliską mijamy Zbójnicką Kapliczkę, którą według legendy ufundowali zbójnicy. Tak naprawdę stanęła ona w tym miejscu za sprawą górników i hutników pracujących niegdyś w Tatrach przy wydobywaniu i przetapianiu rud żelaza.

Kaplica Zbójnicka w Dolinie Kościeliskiej

 

Kaplica Zbójnicka
3) Zwiedzanie Jaskini Mroźnej

Po 15 minutach od głównego zielonego szlaku którym wytrwale wędrujemy (tym razem w lewą stronę) odbija szlak czarny do pierwszej z tutejszych jaskiń – Jaskini Mroźnej, prowadzący przez drewniany mostek nad potokiem. Pamiętajcie, że jest ona zamknięta do zwiedzania od 1 listopada do 25 kwietnia o czym informuje stosowna tabliczka. Zwiedzanie jej około 450 m chodnika odbywa się niestety za dodatkową opłatą w grupach z przewodnikiem i musicie przeznaczyć na nie około 45 minut. Bilet należy zakupić niezależnie od tego który uprawnia Was do wejścia do Doliny Kościeliskiej. Koszt to około 4 zł.  Jest to jedyna jaskinia ze sztucznym oświetleniem udostępniona do zwiedzania.

 

Szlak czarny do Jaskini Mroźnej

 

4) Polana Stoły

Ani się obejrzycie a już po kilku krokach kolejny szlak odbija w prawo –  niebieski na Polanę na Stołach i Suchy Wierch wznoszący się na wysokości 1428 m. Niezła propozycja na zimowy spacer bo jest wówczas niezwykle. Jest to najstarszy ze znakowanych szlaków w polskiej części Tatr Zachodnich.

Szlak niebieski – Polana na Stołach

 

Im dalej zapuszczamy się Doliną Kościeliską tym więcej odkrywa ona przed nami przepięknych panoram, klimatycznych drewnianych mostków oprószonych świeżych śniegiem i wznoszących się nad nią szczytów. Zobaczcie sami. Dłuższe moje gderanie  jest tu zbędne :P.

 

 

 

5) Wąwóz Kraków

Przechodzimy obok kolejnego odgałęzienia szlaku tym razem żółtego, który zatacza pętlę do Polany Pisanej poprzez piękny Wąwóz Kraków uważany za najpiękniejszy w Tatrach Zachodnich. Teren ten w zimie zagrożony jest lawinami. Ruch na szlaku jest jednokierunkowy. Ma około 1 km długości a na zwiedzanie musicie przeznaczyć około 1 godziny. Zaglądnąć możecie dodatkowo do znajdującej się w wąwozie Jaskini Smocza Jama (konieczne jest własne źródło światła).

 

Koniec żółtego szlaku z Wąwozu Kraków (druga strona pętli) na Polanie Pisanej

 

Docieramy na Polanę Pisaną z której podziwiamy wspaniałe panoramy na okoliczne szczyty widoczne na zdjęciach poniżej.

Szlak zielony

 

Panorama na okoliczne szczyty wznoszące się nad Polaną Pisaną – część 1

 

Panorama na okoliczne szczyty wznoszące się nad Polaną Pisaną – część 2

 

Jesienno-zimowa kreacja szlaku

 

6) Jaskinia Raptawicka, Obłazkowa Jama i Mylna

Z Polany Pisanej można udać się na zwiedzanie pozostałych jaskiń znajdujących się w Dolinie Kościeliskiej. Od głównego zielonego szlaku odbija w prawo szlak czerwony i czarny.

 

Szlaki do Jaskini Raptawickiej, Mylnej i Obłazkowej

Jaskinie znajdują się na zakończeniu Raptawickiej Grani, która schodzi z masywu Kominiarskiego Wierchu w Dolinę Kościeliską. Jaskinia Raptawicka  jest najwyżej położoną (180 m ponad dnem doliny). Szlak czarny prowadzi przez niewielką skalną ścianę ubezpieczoną w  łańcuchy. Wejście do Jaskini Raptawickiej (poprowadzone stalową drabinką) znajduje się w jej stropie.

Idąc dalej szlakiem czerwonym można zwiedzić położone blisko siebie Jaskinię Obłazkową i Mylną. 

Jaskinia Obłazkowa jest najkrótszą ze wszystkich trzech jaskiń. Jej korytarze mają około 110 m długości.

Za najtrudniejszą i najbardziej skomplikowaną (stąd nazwa) uważana jest Jaskinia Mylna. Długość jej korytarzy to niemal 1630 m z czego do zwiedzania oznakowano jedynie 300 m. Głębokością sięga 20 m. Zbudowana jest z wielu licznych odgałęzień tworzących labirynty, w których bardzo łatwo się zgubić. Szlak czerwony tworzy pętlę przez jej wnętrze wracając na dno Doliny Kościeliskiej poniżej wyjścia.

Do zwiedzania jaskiń (a przede wszystkim ich głębszej penetracji) konieczne jest własne źródło światła.

 

Ostatnie pół godziny marszu od Polany Pisanej pod skrzyżowanie szlaków przy schronisku na Hali Ornak prezentuje się niezwykle urokliwie. Idąc wśród otaczających nas drzew przez które przebijają się południowe promienie słońca mijamy młodych rodziców wędrujących z dwójką szkrabów w wieku przedszkolnym. Właściwie to wędrowali rodzice, a dzieciaki biegły przed nimi. W pewnym momencie przystanęły obok nas i usłyszałam – „Zmencony ?- na co padła odpowiedź – „Nie” – „No to biegniemy” i puścili się przed siebie niczym błyskawica w dół Doliny Kościeliskiej:P.

 

Kazalnica widziana z zielonego szlaku

 

Kościeliski Potok

Jesień przeptala się z zimą

Docieramy do ostatniego dzisiaj rozwidlenia szlaków. Do wyboru do koloru:

  • czarny szlak w pół godziny zaprowadzi nas nad Smerczyński Staw
  • żółty prowadzi obok schroniska na Hali Ornak na Iwanicką Przełęcz
  • zielony to propozycja wędrówki dnem Doliny Tomanowej, trawersujący pod szczytem Ciemniaka i kończący swój bieg na Chudej Przełączce – wiele osób wykorzystuje do podczas zejścia z Czerwonych Wierchów

Czarny szlak nad Smerczyński Staw można podsumować jako krótką, spacerową trasę prowadzącą przez ścisły rezerwat przyrody nad jedyne jezioro w Tatrach Zachodnich, dostępne znakowanym szlakiem turystycznym.

Idziemy cały czas przez las lekko pod górę kamienną ścieżką co nie wymaga jakiegoś większego wysiłku.

 

Smerczyński Staw leży na wysokości 1227 m n.p.m. i  jest w całości otoczony lasem. Jego powierzchnia to 0,75 ha, a głębokość sięga 5 m. Jego wymiary to około 112 m długości i 99 m szerokości.

 

Panorama znad Smerczyńskiego Stawu – część 1

 

Panorama znad Smerczyńskiego Stawu – część 2

 

Panoramy widokowe od Wydawnictwa WIT – zawsze z nami

Staw otoczony jest drewnianym pomostem. Znajdują się tutaj siedziska gdzie można zrobić sobie zasłużoną przerwę po długim marszu przez Dolinę Kościeliską i podziwiać wznoszące się w oddali szczyty. Szczególnie okazale prezentuje się w chmurach Błyszcz, Bystra i Smerczyński Wierch.

Herbatka w pięknych okolicznościach przyrody

 

Pamiątkowe musi być 😉

 

Spektakl chmur na Błyszczu i Bystrej… cudo 🙂

Spędzamy tu około pół godziny jedząc nasze drugie śniadanie, fotografując i nie mogąc napatrzeć się na te wszystkie cuda. Patrząc na Bystrą i Błyszcz obiecałam sobie w duchu że wdrapię się na nie w kolejnym roku.

Znad Smerczyńskiego Stawu musimy ponownie wrócić czarnym szlakiem do rozwidlenia.

Ostatnim punktem naszej wędrówki jest odwiedzenie tego dnia Schroniska na Hali Ornak. Obieramy więc żółty szlak i po kilku niespełna krokach jesteśmy na miejscu.

 

Schronisko na Hali Ornak

Schronisko na Małej Polanie Ornaczańskiej zostało wybudowane w latach 1947-1948 i jest własnością TPN. Położone jest na wysokości 1110 m n.p.m. Otacza go kompleks leśny stanowiący ścisły rezerwat przyrody. Znajduje się w nim 85 miejsc noclegowych w pokojach o różnych konfiguracjach: 2-, 4-, 8- i 14-osobowych.

Przed schroniskiem znajduje się duża ilość stolików i ławek gdzie można odpocząć i podziwiać wspaniałą panoramę w stronę szczytów Tatr Zachodnich.

Z Hali Ornak w wyższe partie Tatr prowadzi szlak żółty. Dotrzecie nim również do Doliny Chochołowskiej. Wiele osób wędruje tędy do Iwanickiej Przełęczy skąd obiera szlak zielony przez Ornak na Siwą Przełęcz i dalej na najwyższe szczyty Tatr Zachodnich: polski Starorobociański Wierch czy słowacką Bystrą. Jest to jednak długa i bardzo męcząca wycieczka na którą musicie przeznaczyć blisko 12 -13 godzin (chcąc rozpocząć z Kir i wrócić tego samego dnia).

 

Szlak żółty w stronę Iwanickiej Przełęczy z widokiem na Błyszcz

Siadamy w słońcu na jednaj z ławek przy niedzielnej kawie i szarlotce zakupionej w schronisku. Delektujemy się nie tylko smakiem ale przede wszystkim widokami, korzystając z pięknej pogody.

Przy takich widokach smakuje najlepiej

Po dłuższej posiadówce pora wracać. Niestety tego dnia czekał nas jeszcze 3 godzinny powrót samochodem do domu. Z przykrością więc opuszczamy to jakże piękne miejsce i ruszamy zielonym szlakiem na parking do Kir.

Pora wracać – Doliną Kościeliską do Kir

 

Nie omieszkam przygotować dla Was kolejnych wpisów, w których szczegółowo przedstawię wszystkie atrakcje Doliny Kościeliskiej. Zawitamy więc w te rejony jeszcze nie jeden raz.

Poniżej punktacja z naszej trasy do książeczki GOT.

Dziękujemy, że jesteście z nami,

Do zobaczenia na szlaku

Edyta/ Pod szczytem