Beskid Sądecki, Relacje

BESKID SĄDECKI: Wędrówka na Eliaszówkę z Piwnicznej Zdrój

Eliaszówka jest szczytem o wysokości 1 023 m n.p.m. leżącym na granicy polsko – słowackiej w Beskidzie Sądeckim, w Górach Lubowelskich. Znajduje się tu 20-to metrowa drewniana wieża widokowa, co skłoniło mnie do tego, aby udać się w to miejsce.  Jest tu również zadaszona altana i miejsce na ognisko. Sam wierzchołek przez lata porósł lasem.

Akcesoria turystyczne - zobacz na Ceneo.pl

W czasie II wojny światowej okolice te były miejscem przekraczania granicy przez kurierów, a do roku 2007 funkcjonowało tu turystyczne przejście graniczne.

Piwniczna Zdrój – Eliaszówka

PZimową wędrówkę  rozpoczynamy na stacji PKP w Piwnicznej – Zdrój. Przed nami 2,5 godziny marszu szlakiem koloru zielonego. Na szczyt udać możecie się również od drugiej strony z Przełęczy Gromadzkiej, gdzie zaparkujecie samochód, a wędrówka zajmie Wam jedynie godzinę czasu.

Trasa: Piwniczna Zdrój – Piwniczna Zdrój | mapa-turystyczna.pl

Ze stacji PKP kierujemy się przed siebie szlakiem zielonym

Ze stacji ruszamy przed siebie. Początkowo dosyć długo wędrujemy asfaltową drogą i chodnikiem, szukając na drzewach i słupach zielonych i czerwonych oznaczeń szlaku.

W pewnym momencie szlak czerwony odbija w prawo, a my trzymamy się koloru zielonego. Przechodzimy przez jezdnię i rozpoczynamy pierwsze tego dnia podejście po betonowych płytach, wzdłuż zabudowań.

Szlak czerwony biegnie w prawo, zielony, którym idziemy w lewo
Pierwsze podejście

Przyznam, że szlak sam w sobie mnie nie powalił, gdyż nie był zbyt interesujący. Idziemy wśród łąk i pól uprawnych cały czas lekko pod górę. Przez chwilę towarzyszy nam nawet przyjacielsko nastawiony do nas czworonożny przyjaciel z jednego z domów znajdujących się przy szlaku. 

Za zielonym szlakiem 
Nowy czworonożny towarzysz wędrówki 

Pogoda niestety niespecjalnie nam dopisała. Niebo było dosyć mocno zamglone, a słońce nie zdołało przebić się zza chmur. Od czasu do czasu można było jednak nieco nacieszyć oczy beskidzkimi krajobrazami (jak poniżej).

Idąc dalej mijamy po lewej stronie mała kapliczkę, do której oczywiście zaglądamy.

Wnętrze kapliczki
Pamiątkowa tablica
Kapliczka w całej okazałości
Zimowe krajobrazy 
Tu jesteśmy

Mamy za sobą połowę drogi na szczyt. Wędrujemy w otoczeniu lasu. Przed nami „wyrastają” na szlaku drewniane, dosyć długie schody, które bez trudu pokonujemy.

Ciekawszy odcinek trasy 
Na beskidzkim szlaku

Udając się na Eliaszówkę z Piwnicznej, nie można zapomnieć o odwiedzeniu prywatnego schroniska jakim jest Chatka Magury. Aby tam dotrzeć w ciągu 5-ciu minut, należy zgodnie z oznaczeniem odbić ze szlaku zielonego w prawo. Zostawiłam sobie to miejsce na deser, a dokładnie na obiad, gdzie wstąpimy w drodze powrotnej. No bo jak tu odmówić domowym pierogom, które wołają do mnie ze szlaku :).

Chatka Magury – 5 minut od szlaku zielonego 
Dwa razy nie trzeba mnie zachęcać 🙂 
Coraz bliżej celu

Chęci, aby rozpoznać jakieś szczyty były. Jak widać na poniższym obrazku nie było widać, ani tablicy z oznaczeniami jaką mijaliśmy (zamarzła), ani czegokolwiek na horyzoncie. Może następnym razem szczęście bardziej dopisze.

Po 2,5 godzinnej wędrówce docieramy na szczyt. Wdrapujemy się na wieżę widokową tylko po to, aby po prostu się tam znaleźć. Widoczność jest niestety zerowa, ale sama satysfakcja z obcowania z górami i wędrówką po nich daje mi zawsze wiele radości.

Obok wieży znajdują się zarówno polskie jak i słowackie oznaczenia szlaków i samego szczytu. 

Szczyt Eliaszówki
Wiata znajdująca się obok wieży widokowej
Wieża widokowa na Eliaszówce
Eliaszówka – zdjęcie przy słowackim oznaczeniu szlaku
A tu już przy polskiej tabliczce z oznaczeniem szczytu

Beskidzka droga św. Jakuba

Przez szczyt Eliaszówki przebiega beskidzka droga świętego Jakuba licząca 525 km. Swój początek obiera w Litmanowej na Słowacji i biegnie aż do Ołomuńca w Czechach, turystycznymi i pielgrzymkowymi ścieżkami Jana Pawła II.  Drogę poznacie po białej muszli z czerwonym krzyżo – mieczem na niebieskim tle.

Nalepka 100x100 na szlak
Oznaczenie drogi św. Jakuba

Beskidzka Droga św. Jakuba składa się z ośmiu odcinków :
Prolog. Litmanowa na Słowacji- Eliaszówka – Piwowarówka -Piwniczna Zdrój – Stary Sącz – 32 km
I. Stary Sącz – Podegrodzie– Limanowa – Rozdziele– Radziechowice
– Myślenice – 112 km

II. Myślenice- Sułkowice – Lanckorona- Kalwaria Zebrzydowska – Wadowice –53 km
III
. Wadowice- Rzyki – Groń JP II- Ślemień- Rychwałd- Żywiec- Szczyrk – 73 km
IV.
 Szczyrk – Górki Wlk .- Skoczów – Simoradz – 32 km
V.
 Simoradz –Cieszyn(granica państwa) – Horni Domaslavice – Frydek Mistek – 54 km
VI.
 Frydek Mistek – Novy Jicin – Hranice – Lipnik n/ Bećvou – 80 km
VII.
 Lipnik n/Bećvou – Lipany – Olomouc (Ołomuniec) – 89 km

Do schroniska marsz

Chata Magóry (lub Chatka na Magórach) to kolejne rewelacyjne, prywatne schronisko, które odwiedziliśmy w drodze powrotnej🏡. To jedyne schronisko, jakie znajduje się przy w paśmie Eliaszówki. Wędrując zielonym szlakiem z Piwnicznej-Zdrój w kierunku Obidzy należy odbić zaraz za skrzyżowaniem zielonego i niebieskiego szlaku (prowadzącego do miejscowości Kosarzyska). Co zastaniecie wewnątrz ? Przede wszystkim klimatyczny wystrój (w tym bujany fotel, w którym można usiąść i w zimowe wieczory poczytać pozycję 📖 z bogatej biblioteczki), przemiłego gospodarza, smaczne domowe pierogi, które wołały do mnie już ze szlaku 
rodzinną atmosferę. Nic nie przebije nieziemskiego grzanego (swojskiego 
;)) wina 🍷 . Towarzystwa dotrzymywał nam syn gospodarza i jego czarny kot. Z pewnością wybiorę się tu na dłużej. Kilka zdjęć z tego klimatycznego miejsca w galerii poniżej.

Po pysznym obiedzie udajemy się do punktu startu naszej wycieczki, a więc na stację PKP, wsiadamy do pociągu i jedziemy do domu gdzie zabieramy wspomnienia i zdjęcia. Tak kończy się nasza kolejna wędrówka po beskidzkich szlakach.

Punktacja GOT

Piwniczna Zdrój – Eliaszówka, gr górska BZ.09, pkt 13

Eliaszówka – Piwniczna Zdrój, gr górska BZ.09, pkt 7

Łączna ilość punktów: 20

Akcesoria turystyczne - zobacz na Ceneo.pl

You may also like...

2 Comments

  1. Fajna wycieczka! Kiedyś z chęcią tez sobie zrobimy taki jednodniowy wypad 🙂 Próbowaliście może też szarlotki w Chatce Magóry? 🙂

    1. Akurat na szarlotkę zabrakło już miejsca ha ha, ale następnym razem z pewnością się skuszę 😉 Pozdrawiam 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *