100 szczytów na 100-lecie niepodległości, Beskid Sądecki, Korona Gór Polski, Relacje

BESKID SĄDECKI: Na Radziejową i do Schroniska PTTK na Przehybie z Przełęczy Gromadzkiej

Ostatniego, pięknego, wrześniowego dnia wybraliśmy się w Beskid Sądecki. Naszym celem był kolejny szczyt do Korony Gór Polski Radziejowa.

Pieczątkę do książeczki klubowej Zdobywcy KGP przybić możecie w takich miejscach jak:

  • Bacówka na Obidzy
  • Schronisko PTTK na Przehybie
  • Urząd Gminy Rytro
  • Restauracja Bacówka w Jaworkach
  • Piwniczna-Zdroj Informacja Turystyczna – Rynek 11
  • Chałupka na Obidzy – Kiosk gastronomiczny

Oprócz najwyższego szczytu tego pasma górskiego, przechodzimy przez: Mały Rogacz, Wielki Rogacz, Małą Radziejową, Złomisty Wierch kończąc w Schronisku PTTK na Przehybie. Tego dnia towarzyszy nam koleżanka Asia :). Cała trasa jest krótka, ale niezwykle widokowa. Polecam ją również rodzinom z dziećmi. Polubiłam szlaki Beskidu Sądeckiego. Z pewnością jeszcze wrócę w te okolice.

Przełęcz Gromadzka -Obidza – Litawcowa – Mały Rogacz – Wielki Rogacz

2,6 km       1:05 h

Wycieczkę rozpoczynamy na dużym, bezpłatnym parkingu na Gromadzkiej Przełęczy na wysokości 931 m n.p.m., gdzie docieramy własnym samochodem, jadąc  z Piwnicznej Zdrój asfaltową drogą (szlakiem czerwonym). Wstępnie rozważałam dojazd do Piwnicznej pociągiem. Z perspektywy czasu pisząc tę relację cieszę się, że tego nie zrobiliśmy. Zaoszczędziliśmy, aż 3 godziny marszu i 8 km dojścia do Obidzy (oczywiście w jedną stronę). I nie ma czego żałować. 8 km asfaltem to dla mnie istna tortura dla moich nóg.  Staram się jednak unikać bezsensownych wędrówek, które nie wnoszą niczego do mojego górskiego portfolio.

Duży parking na Przełęczy Gromadzkiej

Po kilku metrach stajemy przy szlakowskazie na Przełęczy Obidza. Czerwonym i niebieskim szlakiem kierujemy się w stronę Wielkiego Rogacza, od którego dzieli nas 2,5 km.

Od parkingu w stronę Przełęczy Obidza
Teraz przed siebie szlakiem niebieskim

Łagodna ścieżka wprowadza nas po chwili na rozległą Polanę Litawcową. Pogoda jest rewelacyjna. Od rana świeci słońce, a niebo jest bezchmurne. Idealnie. W tym momencie patrzę w lewo i staję jak zahipnotyzowana. Ukazuje się jedna z piękniejszych panoram na Tatry jaką kiedykolwiek widziałam. Moich achów i ochów nie ma więc końca. Wędrówka dopiero się rozpoczęła, a reszta ekipy została zmuszona już do obowiązkowej przerwy na zdjęcia. Przepadłam. Na Polanie szlak niebieski odbija w lewo. To nim podążymy dalej. Szlak czerwony doprowadziłby nas do Jaworek w Pieninach.

Chyba nikt nie oparłby się takim widokom. Grzechem byłoby się tu nie zatrzymać.

Panoramy na Tatry i Pieniny towarzyszą nam niemal przez cały dzień.  Szlak zaczyna nabierać charakteru. Mocniej pniemy się pod górę. Podziwiamy Trzy Korony i morze porannych chmur roztaczające się wokół nich.

Łagodna ścieżka
Panorama ze szlaku na Trzy Korony
Z Tatrami i Pieninami w tle
Zaczynamy pierwsze tego dnia podejście

Idąc cały czas przed siebie i patrząc pod nogi można przeoczyć mało wybitny wierzchołek Małego Rogacza. Dlaczego ? Tabliczka z nazwą i wysokością szczytu znajduje się po prawej stronie, na jednym z drzew przy szlaku. Rozglądajcie się więc wokół.

Mały Rogacz 1 162 m n.p.m.

Pomiędzy Małym Rogaczem, a Radziejową znajduje się kolejny szczyt –  Wielki Rogacz w całości porośnięty lasem. Mocniejsze podejście i stajemy przy kolejnym szlakowskazie.

Na tabliczce widnieje napis Wielki Rogacz – Międzyrogacze. Właściwy szczyt znajduje się 200 m dalej poza szlakiem.

Międzyrogacze 1 145 m n.p.m.

Szlak niebieski zbiega się w tym miejscu z czerwonym Głównym Szlakiem Beskidzkim biegnącym z Rytra przez Niemcową, na który wkraczamy i którym wędrować będziemy aż do schroniska.

Międzyrogacze

Wielki Rogacz – Przełęcz Żłobki – Radziejowa – Złomisty Wierch – Wierch Przehyby – Schronisko PTTK Przehyba

 6,4 km      2:10 h

Ścieżka wyprowadza nas z lasu. Znów otwierają się przepiękne panoramy na Tatry i Pieniny i tak aż do samego schroniska. Lepszej trasy nie mogłam chyba wybrać.

W stronę widoków
Przerwa w pięknych okolicznościach przyrody

Tatry – moja miłość

Z Wielkiego Rogacza schodzimy na Przełęcz Żłobki znajdującą się na wysokości 1 106 m n.p.m, skąd rozpoczynamy kolejne podejście. Tym razem na najwyższy szczyt Beskidu Sądeckiego – Radziejową. Nasz dzisiejszy, główny cel.

Zejście na Przełęcz Żłobki
Beskidzkie krajobrazy

Od Radziejowej dzieli nas półgodzinne, dosyć mocne podejście. Można się nieco zmęczyć. Ścieżka wprowadza nas w las. Za naszymi plecami roztacza się świetna panorama na cały Beskid.

Na szczycie od 2006 roku znajduje się 20-to metrowa drewniana wieża widokowa. Niestety od 15.11.2017 r. jest ona zamknięta z powodu złego stanu technicznego (m.in. naruszonej konstrukcji). Informuje o tym tabliczka, którą mijamy na szlaku. Remont zaplanowany był na rok 2018. Od początku roku, aby nie kusić turystów i zapobiec wchodzeniu na wieżę zdemontowano jedynie część schodów. Remont jak na razie nie ruszył. Nic z tego. Widoków tym razem nie było.

W stronę Radziejowej
A taka panorama roztacza się za naszymi plecami podczas podejścia na Radziejową
Mocno do góry

Radziejowa (1262 m n.p.m.) porośnięta jest niemal całkowicie lasem. Oprócz wieży widokowej znajduje się tu betonowy obelisk oraz pomnik z okazji 1000-lecia Polski. Robimy krótką przerwę, pałaszując zapasy z plecaka. Pomimo słonecznej jak widać na zdjęciach pogody, dosyć mocno wieje. Zakładamy więc czapki i idziemy w dalszą drogę. Kierunek – Schronisko na Przehybie.

Wieża widokowa
Pomnik z okazji tysiąclecia Polski

Zdjęcie na Radziejowej – obowiązkowe 🙂

Schodzimy przez las, wygodną ścieżką, lekko w dół na kolejny szczyt – Małą Radziejową (1207 m n.p.m.). Gdyby nie znajdująca się tu tabliczka, zapewne nie wiedzielibyśmy, że się na nim znajdujemy.

Mała Radziejowa 1 207 m n.p.m.

Szlak przebiega kolejno przez Długą Przełęcz oraz dwu wierzchołkowy masyw górski Złomistego Wierchu (Południowy i Północny), które oddalone są od siebie około 650 m. Przy szlaku umieszczone są tabliczki z nazwami i wysokościami obydwu wierzchołków.

Pomiędzy Przełęczą a Złomistym Wierchem natkniecie się na grób z tabliczką. Widnieje na niej tekst: Stanisław Baran, lat 55. Odszedł w tym miejscu dn. 6.11.2005 r. Stąd było mu bliżej.

Wędruje się lekko, miło i przyjemnie, a pięknych panoram wokół nie ma końca. Za naszymi plecami świetnie prezentuje się Radziejowa, na której byliśmy. Sami zobaczcie.

Na wierzchołku południowym Złomistego Wierchu
Łatwą ścieżką przed siebie
W stronę północnego wierzchołka Złomistego Wierchu
Beskidzka panorama – Radziejowa po prawej stronie
Uwielbiam beskidzkie panoramy. Mogłabym patrzeć na nie godzinami.
Tatry w jesiennej oprawie
Radziejowa za nami – tam byliśmy
Na północnym wierzchołku Złomistego Wierchu
W stronę Przehyby

Za północnym wierzchołkiem Złomistego Wierchu szlak skręca w lewo. Pomiędzy nim, a Przehybą (na którą zmierzamy) przechodzimy przez Wielką Przehybę całkowicie pokrytą lasem. Poniżej wierzchołka przebiegają szlaki turystyczne: czerwony, którym wędrujemy, niebieski do Rytra oraz żółty biegnący do Starego Sącza. Wzdłuż czerwonego szlaku przebiega również szlak narciarski.

Skręcamy w lewo w stronę schroniska
Znów wpatruję się w ukochane Tatry

Wygodną ścieżką, lekko do góry przed siebie

Przehyba o wysokości 1 175 m n.p.m. nazywana jest również Prehybą. Jest to zruszczona nazwa słowacka, oznaczająca przełęcz. Początkowo nazwa ta dotyczyła jedynie znajdującej się tu hali. Obecnie dotyczy również szczytu.

Na Przehybie, leżącej na terenie Popradzkiego Parku Krajobrazowego, znajduje się schronisko górskie PTTK. Dostać możecie tu również niebieskim lub zielonym szlakiem ze Szczawnicy, niebieskim z Rytra, zielonym i kolejno niebieskim z Barcic, zielonym z Jazowska, czerwonym z Krościenka lub tak jak my – niebieskim i czerwonym z Piwnicznej Zdrój lub Gromadzkiej Przełęczy. Opcji jest więc bardzo dużo. Do wyboru, do koloru.

Obok schroniska znajduje się niewielki taras widokowy, z którego podziwiać możecie panoramę na Pieniny i Tatry. Ustawiony jest tu również  nadajnik cyfrowej telewizji naziemnej – metalowa 87 metrowa wieża.

Hala Przehyba i schronisko
Taras widokowy
Panorama na Tatry i Pieniny

W schronisku mile spędzamy kilkadziesiąt minut. My z Asią skusiłyśmy się na grzańca (swoją drogą bardzo dobrze przygotowany, polecam spróbować). Dodatkowo polecamy pierogi ruskie i naleśniki z jagodami, które smakowały tak samo dobrze jak wyglądały.

Wspomniane naleśniki i nieziemski grzaniec
Ruskie pierogi
Schroniskowy jadłospis
Pieczątka obowiązkowo być musi

Na parking wracamy tą samą trasą.

Punktacja GOT

Z tego korzystam na szlakach Beskidu Sądeckiego

Mapa Beskidu Sądeckiego (Nadpopradzkiego) od  Agencji Wydawniczej WIT w skali 1 : 50 000

oraz Panoramy dla łowców krajobrazów

KUPISZ TUTAJ

 

Jeśli Wam się podobało, zapraszamy to polubienia mojej strony na Facebook, aby być na bieżąco oraz do subskrypcji strony.

Po Beskidzie Sądeckim wędrowaliśmy w butach marki Chiruca – sponsora projektu „100 szczytów na 100-lecie niepodległości”.

Z górskim pozdrowieniem,

Edyta/Pod szczytem

You may also like...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *