Literatura górska, Recenzje i testy

Alpy na wariata. Pierwsze szczytowanie – recenzja

Nie tak dawno w moje ręce wpadła kolejna pozycja z cyklu literatury górskiej.

Książki - zobacz na Ceneo

Mowa o książce autorstwa Dariusza Kujawskiego pt. „Alpy na wariata. Pierwsze szczytowanie”, wydawnictwa POLiGRAF. Czytanie dobiegło końca. Postanowiłam więc podzielić się kilkoma refleksjami na jej temat.

Książkę zakupić można TUTAJ

Książka w miękkiej oprawie, wydrukowana na bardzo dobrej jakości papierze z masą kolorowych zdjęć, liczy 296 stron i zawiera cztery opowieści o górskich wyprawach, w których udział bierze sam autor. Osoba niezwykle doświadczona w wysokogórskim trekkingu i wspinaczce, co nie podlega dyskusji. Skąd taki wniosek ? Dokładnie opisane działania, profesjonalne postępowanie, umiejętność zachowania się w wielu trudnych sytuacjach opisanych w książce, nie pozostawiają ku temu wątpliwości.

Autor zabiera czytelnika w wyczerpujące, ale pełne przygód i niespodzianek, ekscytujące wyprawy :

  • na najwyższy szczyt Europy – Mont Blanc,
  • w Alpy Julijskie (Słowenia), m.in. na Triglav, ale nie tylko,
  • na szwajcarski Matterhorn,
  • oraz austriacki Grossglockner.

Nie da się ukryć, że trzy z czterech powyższych szczytów są w moim kręgu zainteresowania na przyszłość, stąd z jeszcze większą ciekawością zabrałam się za lekturę.

Każda z opowieści jest nieco inna. Autor wyrusza na wyprawy z grupą przyjaciół lub swoimi klientami jako przewodnik, a zarazem opiekun wyjazdów. Nie każdy kończy się dla wszystkich uczestników powodzeniem. Bohaterów spotyka szereg przygód zarówno w pozytywnym jak i negatywnym znaczeniu.

„Alpy na wariata. Pierwsze szczytowanie” nie jest kolejną, nudnawą często biografią na rynku (z jakimi już się zetknęłam). Z zaciekawieniem czytałam kolejne strony, zastanawiając się, co czeka uczestników wypraw. Niejednokrotnie ataki szczytowe kończyły się w sposób zaskakujący i niespodziewany. Mogę śmiało przyznać, że jak dotąd była to jedna z ciekawszych pozycji górskiej literatury, z jaką miałam przyjemność spędzać czas.

Nie skłamię, jeżeli stwierdzę że czytając książkę, czułam się jak podczas oglądania dobrego filmu. Dokładnie, ale co ważne bardzo ciekawie opisane wyprawy, pozwalają wędrować razem z bohaterami. Intuicyjnie czytelnik wyobraża sobie każdy spadający kamień, nadciągającą burzę czy inne zwroty akcji. W dwóch słowach – pozycję polecam :).

You may also like...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *